Nastał czas przedświatecznych zakupów. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan opulikowali wyniki badań, które mogą pomóc nam te zakupy przetrwać. Tłumaczą nam, że różnice w tym, jak kupują kobiety, a jak mężczyźni mają podłoże ewolucyjne i... trzeba się z nimi pogodzić...

Ich teoria tłumaczy nie tylko to, dlaczego kobiety tak długo wybierają, a mężczyźni łapią co wpadnie im w rękę. Wyjaśnia też, dlaczego panie nie mogą zorientować się, czy w galerii handlowej do sklepu z butami trzeba iść w prawo, czy w lewo od windy, a panowie nie są w stanie odróżnić koloru beżowego od - powiedzmy - szałwiowego. Jak piszą na łamach "Journal of Social, Evolutionary, & Cultural Psychology", to wszystko pozostałości po czasach, kiedy kobiety głównie zbierały rośliny, a mężczyźni polowali na zwierzęta. Kobiety doskonale potrafią więc rozpoznawać kolory, bo to pozwala rozróżnić, co jest świeże, a co już nie, pamiętają też lepiej, gdzie coś położyły. Mężczyźni inaczej. Oni chcą szybko wejść do sklepu, znaleźć to, czego potrzebują i wyjść. Polowanie ma być krótkie, a towar dostarczony do domu jak najszybciej. Wystarczy to rozumiec, pamiętać o tym i są szanse, że te zakupowe różnice nas nie poróżnią.

Z Mają Dutkiewicz i Michałem Kowalewskim o wzorach, wyborach i kolorach.