Czyżby cuda rzeczywiście się zdarzały? Świat obiegła informacja o tym, że komórkowy gigant, firma Nokia zaproponuje w przyszłym roku nabywcom swoich telefonów bezprecedensową ofertę. Chętni będą mogli przez rok, za darmo i bez ograniczeń ściągać z sieci utwory muzyczne - a potem, jesli zdecydują się zrezygnować z kontraktu, będa mogli całą zgromadzoną muzykę zatrzymać na własność.

Jeśli jakaś oferta brzmi zbyt pięknie, by była prawdziwa, prawdopodobnie gdzieś tkwi haczyk. Odkrycie, o co w tym wszystkim chodzi zajęło internautom kilka dni. Dziś, dzięki portalowi Ars Technica wiemy już, że koncern płytowy Universal będzie udostępniał swoją muzykę za 5 dolarów miesięcznie. Ta opłata zostanie wliczona do ceny aparatu lub, co bardziej prawdopodobne, do abonamentu telefonicznego.

5 dolarów miesięcznie za niegraniczony dostęp do muzyki to oczywiście bardzo niewiele, tu jednak pojawia się drugi haczyk. Muzykę zgromadzoną przez rok użytkowania aparatu bedzie można owszem zatrzymać, jednak nie będziemy w stanie przenieść jej do innych odtwarzaczy, będzie elektronicznie zabezpieczona i na przykład popularne iPody jej nie odtworzą. A więc owszem, pojawiła się interesująca oferta, krok w dobrym kierunku, ale to co najwyżej prawie cud.

Z Bogdanem Zalewskim o muzyce, cudach i nie-cudach.