Dlaczego przywiązujemy wagę do tego, co jest ciężkie? Dlaczego to, co więcej waży, uznajemy za ważniejsze? Naukowcy z Amsterdamu zadali sobie trud, by zrozumieć, dlaczego w tak wielu językach to, co istotne, nazywamy ważnym, czyli ciężkim. Ich zdaniem, wszystko przez... grawitację.

Odczuwanie ciężaru, to jedno z naszych podstawowych doświadczeń. To, co wiele waży, jest trudne do przesunięcia, wymaga do tego więcej energii, może nas bardziej dotkliwie zranić, jeśli nie postępujemy z tym ostrożnie. Abstrakcyjne pojęcie ważności wiąże nam się z całkiem realnym znaczeniem ciężaru. Dlatego, choćby po polsku, to co istotne, jest ważne, albo ważkie.

Naukowcy z Uniwersytetu w Amsterdamie dali ochotnikom do wypełnienia szereg ankiet, w których badani oceniali, w jakim stopniu ważne są poruszane w nich tematy. Poprosili też o porównanie wartości banknotów różnych krajów. Uczestnicy eksperymentu otrzymali podkładki, na których wypełniali ankiety. Część miała ciężkie podkładki, część lekkie. Okazało się, że ci z badanych, którzy dostali do ręki cięższe podkładki, zgodnie uznawali tematy za ważniejsze, a banknoty za cenniejsze niż ci, których podkładki ważyły mniej. Jak piszą na łamach "Psychological Science" autorzy eksperymentu, to potwierdza, że nasze ciało uczestniczy w procesie rozumowania, a czysto fizyczne doznania decydują czasem o naszej opinii. W ten sposób grawitacja wpływa nie tylko na nasze ciało i zachowanie, ale też na nasze myśli.

Z Ewą Kwaśny przywiązujemy do tego specjalną wagę.