Naukowcy wiedzą już, co odpowiada za powstanie na Ziemi życia, takiego jakie dziś znamy. Odpowiedź brzmi - nikiel. A dokładnie - jego brak, który sprawił, że uzależnione od niego organizmy przestały wydzielać do atmosfery gigantyczne ilości metanu.

Niespełna 2.5 miliarda lat temu ilość tlenu w ziemskiej atmosferze zaczęła gwałtownie rosnąć. To umożliwiło powstanie organizmów oddychających tlenem i roślin odżywiajacych się dzieki fotosyntezie. Naukowcy są zgodni, że stało się tak dzieki zmniejszeniu zawartości metanu, do tej pory nie wiedzieli jednak, dlaczego do tego spadku doszło. Kanadyjscy i amerykańscy badacze po analizie skał z tamtego okresu twierdzą teraz, że odpowiadał za to spadek ilości niklu w morzu i w atmosferze. Potrzebujące go pierwotne organizmy, wydzielały dużo metanu. Gdy w wyniku ochładzania powierzchni Ziemi ilość niklu zaczęła się zmniejszać, ich los był już przesądzony. Metan ustąpił miejsca tlenowi i z czasem przyszła kolej na nas...

Z Michałem Zielińskim mamy niklowi coś do zawdzięczenia.