Chcesz wygładzić sobie zmarszczki, uważaj na możliwe konsekwencje dla twojego zdrowia. Botoks, popularny środek stosowany w kosmetyce może powodować nieznane dotąd efekty uboczne - ostrzegają naukowcy z Instytutu Neurologii w Pizie.

Botoks to jak wiadomo niezwykle silna toksyna jadu kiełbasianego. Wstrzykiwana pod skórę paraliżuje mięśnie i w ten sposób czasowo wygładza zmarszczki. Dotychczasowe badania wskazywały na to, że preparat pozostaje w rejonie zastrzyku i w związku z tym jest bezpieczny. Badania naukowców z Pizy, pokazały jednak, że u szczurów toksyna przedostaje się z mięśni do mózgu. Jakie może to mieć konsekwencje, nie wiadomo, trzeba się jednak liczyć z tym, że toksyna nawet w minimalnych ilościach może oddziaływać na połączenia nerwowe.

Naukowcy z Pizy podkreślają, że sprawa wymaga dalszych badań, a ich odkrycie nie musi zakończyć kariery botoksu. Bardzo prawdopodobne, że obserwowany efekt okaże się rzeczywiście niegroźny, może przynosić nawet pozytywne skutki, choćby w leczeniu padaczki. Trzeba to jednak zbadać. Jedno jest pewne, jeśli już mimo wszystko decydujemy się na zastrzyki z botoksu, korzystajmy z usług specjalistów, którzy dobrze wiedzą jak wstrzykiwać toksynę. Jej nieumiejętne podanie może znacznie zwiększyć potencjalne efekty uboczne.

Z Ewą Kwaśny i Michałem Kowalewskim uchylamy się przed strzykawką z botoksem.