"Problem chorób układu krążenia dotyczy wszystkich" - podkreśla prof. Jerzy Sadowski, kardiochirurg. W Twoim zdrowiu w Faktach RMF FM zajmujemy się dziś chorobami układu krążenia. "Styl życia zależy od nas. Powinniśmy stworzyć sobie pewien plan gry, biznesplan dla swojego zdrowia" - zachęca prof. Sadowski. "Podstawowe rady: dużo pracować, znaleźć czas na przerwy, ruszać się" - dodaje. "Jeżeli raz na jakiś czas zjemy golonkę, wypijemy piwo, świat się nie zawali. Natomiast na co dzień powinniśmy jednak myśleć o tym, żeby wprowadzić dużo jarzyn do swojej diety, żeby zwrócić uwagę, jakie mięsa jemy" - podpowiada prof. Sadowski. "Obserwujmy siebie. Jeżeli siebie obserwujemy, to zauważymy, że coś się w pewnym momencie zmieniło i zgłośmy to lekarzowi" - mówi.

Marek Balawajder: Czy dzisiaj choroby serca to problem starszych osób, czy tak naprawdę każdy, w każdym wieku może być dotknięty chorobą układu krążenia?

Prof. Jerzy Sadowski: Ten problem dotyczy wszystkich. W młodym wieku, w wieku dziecięcym to są wady wrodzone najczęściej i tym się zajmują kardiochirurdzy, kardiolodzy dziecięcy. Natomiast kardiochirurgia, kardiologia dorosłych zaczyna się już od 18. roku życia. To nie są tylko zawały, to są również wady zastawkowe. Okazuje się, że jest sporo jeszcze dotychczas niezoperowanych. Bardzo często mamy pacjentów z wrodzoną wadą serca zastawkową, którzy trafiają do nas dopiero w 50., 60. roku życia. W związku z tym powinniśmy wcześniej diagnozować, powinniśmy tych pacjentów kontrolować i wybrać moment, jeżeli wymagają operacji kiedyś w przyszłości, powinno być to okresowo konsultowane, sprawdzane, żeby wybrać właściwy okres, kiedy pacjent powinien być operowany. Oczywiście nigdy to nie może być za wcześnie, ale też bardzo często spotykamy się z tym, że pacjent do nas tak naprawdę trafia za późno.

Ile lat miał najmłodszy zawałowiec, który trafił do pana?

Najmłodszy zawałowiec to miał dwadzieścia kilka lat, tylko te zawały w tak młodym wieku to są zwykle zawały albo metaboliczne, albo jakieś anomalie tętnic wieńcowych, które są związane z genetyką.

A ze złym prowadzeniem?

A ze złym prowadzeniem to byli pacjenci trzydziestoparoletni. To są oczywiście pacjenci specjalnej grupy. To są pacjenci, którzy mają cukrzycę, którzy mają wysoki cholesterol, czyli pewne uwarunkowania genetyczne. Natomiast dodatkowo oczywiście ci pacjenci byli obciążeni swoim trybem życia, w związku z tym powinniśmy wpływać na to, na co możemy. Na genetykę na razie dzisiaj nie możemy wpływać.

A na styl życia?

Styl życia zależy od nas. Oczywiście wszyscy chcemy zarabiać, wszyscy chcemy dużo pracować, wszyscy jesteśmy bardzo aktywni.

A to jest kwestia poukładania sobie dnia, poukładania sobie życia? To zależy od naszego żywienia, od naszego stylu postępowania?

Tak, to zależy od nas samych. Powinniśmy stworzyć sobie pewien plan gry. Ja często do takich ludzi zapracowanych, młodych biznesmenów przemawiam takim językiem, że proszę sobie stworzyć pewien biznesplan dla swojego zdrowia. Nie dla mnie, mnie można oszukać, ale dla siebie, dla swojego zdrowia.

A takie trzy podstawowe rady, które pan daje?

Podstawowe rady: dużo pracować, znaleźć czas na przerwy, ruszać się. Ja widzę to u starszych pacjentów. Ci, którzy mają 80 lat, którzy całe życie się ruszali, ci dalej się ruszają.

Ruszać się, czyli np. biegać, np. u nas wokół Kopca?

Nie, ale nie jeździć tylko samochodem, nie siedzieć przed telewizorem, nie pić piwa i nie jeść golonek, tylko dużo ruchu. Ten ruch, zmęczenie fizyczne jest znakomite i trochę powinniśmy o tym myśleć. Myślę, że też chodzi o spędzanie czasu wolnego, tego wszyscy nie umiemy robić. Od dłuższego czasu mamy wolne soboty, wolne niedziele i wtedy powinniśmy się wyłączyć z pewnych zajęć zawodowych.

Mówi pan o psychice teraz, czy mówi pan o takiej zmiennej aktywności?

Nie, mówię o psychice przede wszystkim dlatego, że myślę, że to powinno z nas samych wychodzić takie założenie, sami powinniśmy sobie narzucić pewien taki sposób myślenia o sobie. Wszyscy potrafimy, jeżeli ktoś ma firmę, prowadzić swój biznes, potrafimy ustalić, jak zarabiać pieniądze, gdzie sprzedać, gdzie wydać pieniądze, z kim się spotkać zawodowo. Nie umiemy natomiast stworzyć takiego biznesplanu dla swojego zdrowia. Zróbmy to. Myślę, że jak usiądziemy, pomyślimy, co w ostatnim tygodniu zrobiłem tylko dla siebie, dla swojego zdrowia, żeby dłużej żyć, jak się zastanowimy, to taki sam biznesplan, jak dla swojego zawodu, dla swojej firmy, potrafimy zrobić dla siebie.

Jaki biznesplan zrobił pan dla siebie w tym ostatnim tygodniu?

Jestem strasznie zapracowanym człowiekiem, rzeczywiście, myślę, że jak większość ludzi.

Ale operował pan prawda? W sobotę też pan operował, czy pan trochę w sobotę odpoczywał?

Nie, w sobotę nie operowałem, ale w sobotę wsiadłem na rower, przejechałem się wzdłuż Wisły, nie było to długo, była to godzina, ale się zmęczyłem. Przyjechałem do domu, zostawiłem rower, wsiadłem niestety w auto, podjechałem do najbliższego basenu, który mam w Skotnikach. Na szczęście nie było dużo ludzi i w związku z tym godzinę popływałem i rzeczywiście to jest taki fantastyczny napęd na weekend i dobre zaczęcie weekendu.

A jedzenie? To jest mit, że tłusto jemy, krócej żyjemy?

Myślę, że jedzenie jest jedną z przyjemności życia. W związku z tym nie odżegnujmy się, że nie chcemy tłusto jeść, tylko ja mówię o takim jedzeniu permanentnym. Należy jednak myśleć o tym co jemy. Jeżeli raz na jakiś czas zjemy golonkę, wypijemy piwo, świat się nie zawali. Natomiast na co dzień powinniśmy jednak myśleć o tym, żeby wprowadzić dużo jarzyn do swojej diety, żeby jednak zwrócić uwagę, jakie mięsa jemy, żeby to były mięsa chude, nie te tłuste kiełbasy codziennie, tylko właśnie takie chudsze wędliny, które zresztą zawierają niestety też sporo soli. W związku z tym to też nie jest korzystne, bo ludzie, którzy mają nadciśnienie, powinni ograniczać sól, no i co jakiś czas jednak pokażmy się u lekarza. To może być jakiś zaprzyjaźniony lekarz, może być to lekarz pierwszego kontaktu, taki lekarz, który wyłapie, jeżeli mu powiemy jakie są nasze objawy. Obserwujmy siebie. To jest bardzo ważne w chorobach, jeżeli siebie obserwujemy, to zauważymy, że coś się w pewnym momencie zmieniło i zgłośmy to lekarzowi. Lekarz już rozpozna, co to jest i pociągnie temat, zacznie to diagnozować.