Prowadząca w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej Barcelona niespodziewanie przegrała na wyjeździe z Rayo Vallecano 1:2 w 31. kolejce. Bramkę dla gości uzyskał Robert Lewandowski, który z 18 golami prowadzi w ligowej klasyfikacji strzelców.

Dla madryckiej ekipy trafili Alvaro Garcia (19.) i Fran Garcia (53.). Bramkarz gości Marc-Andre ter Stegen został pokonany dopiero po raz 10. i 11. w obecnym sezonie, w którym Barcelona zachowała czyste konto dotychczas 23 razy.

Lewandowski rozegrał całe spotkanie, a honorowego gola uzyskał w 83. minucie. Posłał piłkę do siatki lewą nogą po tym, jak obrońcy rywala zablokowali strzał reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej Francka Kessiego.

Do bramki "Lewy" trafił także wcześniej, ale po analizie VAR stwierdzono, że był na minimalnym spalonym i gola nie uznano.

Kapitan reprezentacji Polski większość z 18 bramek ligowych strzelił przed mistrzostwami świata, które odbyły się w listopadzie i grudniu w Katarze. Od tego czasu uzyskał tylko pięć.

Na pocieszenie "Dumie Katalonii" pozostaje fakt, że nadal prowadzi w tabeli, a jej przewaga nad drugim Realem Madryt nie stopniała. "Królewscy" też w tej kolejce przegrali - we wtorek na wyjeździe z Gironą 2:4. Wszystkie bramki dla gospodarzy zdobył Argentyńczyk Taty Castellanos.

Real ma 65 punktów i traci 11 do Barcelony. Blisko "Królewskich" jest ich lokalny rywal - Atletico Madryt, które pokonało w środę Mallorcę 3:1 i powiększyło dorobek do 63 "oczek".