Kompletnie pijany wsiadł za kierownicę
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 18 lipca na autostradzie A1 w pobliżu węzła Woźniki. 36-letni Krzysztof K. jechał „wężykiem” i doprowadził do kolizji z ciężarówką. Świadkowie, którzy widzieli tę sytuację, zatrzymali 36-latka.
Gdy Krzysztof K. został zbadany przez policję, miał aż 2,7 promila alkoholu w organizmie. Okazało się również, że naruszył sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych i nie zastosował się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Interwencja prokuratora generalnego
Początkowo sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Lublińcu. Tamtejsi śledczy nie wnioskowali o areszt dla kierowcy. Po nagłośnieniu sprawy w mediach, 21 lipca prokurator generalny Waldemar Żurek polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi interwencję. W efekcie Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przejęła śledztwo i złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie.
Prokurator z Częstochowy argumentował wniosek o areszt wysoką karą grożącą podejrzanemu – nawet do 12 lat więzienia – oraz obawą ucieczki, ukrycia się i matactwa.
Zarzuty dla Krzysztofa K.
Krzysztof K. usłyszał zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, naruszenia sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych i niestosowania się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
W trakcie przesłuchania Krzysztof K. przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Z jego wyjaśnień wynika, że tego dnia udał się do Rybnika, by odebrać samochód kupiony przez znajomego. Przyznał również, że 18 lipca spożywał znaczne ilości alkoholu.
Sąd Rejonowy w Częstochowie aresztował Krzysztofa K. na trzy miesiące.
Prokurator z Lublińca odwołany
Sprawa miała również konsekwencje dla prokuratorów. Po interwencji prokuratora generalnego odwołano zastępcę Prokuratora Rejonowego w Lublińcu za brak nadzoru nad czynnościami prokuratorów pełniących dyżury zdarzeniowe. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła także postępowanie służbowe wobec prokurator pełniącej wtedy dyżur.