Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, drobiazgowo analizowane są zapisy kamer monitoringu. Wewnętrzny system w firmie zarejestrował sprawcę w kominiarce z plecakiem, który miał podłożyć ogień w jednym z pomieszczeń. Wcześniej intruz uruchomił alarm antywłamaniowy. Sprawdzane są też filmy z ulicznych kamer.
„Wszystkie procedury i systemy zadziałały prawidłowo, pożar udało się błyskawicznie ugasić. Ogromne podziękowania dla straży pożarnej i dla pracowników, którzy podjęli działania ratownicze. Zakład po zakończeniu formalności wznowi działanie” - podkreślała w komunikacie Grupa WB.
Biegli badają, jakiej substancji użyto do podpalenia. Służby analizują też, czy są podstawy, by łączyć ostatnie pożary w zakładach produkujących systemy wykorzystywane w armii. W zeszłym tygodniu udaremniono próbę podpalenia fabryki dronów na Słowacji. Wczoraj w Lublinie spłonęła hala zakładów produkujących kompozytowe części do samolotów.
„W związku z pożarem, do którego doszło w Skarżysku-Kamiennej, Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach powołał specjalną grupę, której zadaniem jest kompleksowe ustalenie okoliczności i przyczyn zdarzenia, a także wszechstronne wyjaśnienie wszystkich wątków mogących mieć znaczenie dla sprawy” - przekazała policja w komunikacie. Na czele zespołu stanął zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach insp. Jacek Cholewa, nadzorujący pion kryminalny. W skład grupy weszli doświadczeni funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Obcy wywiad?
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował, że prokurator z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wszczął w poniedziałek śledztwo w sprawie pożaru na terenie przedsiębiorstwa WB Electronics SA w Skarżysku-Kamiennej.
Śledztwo prowadzone jest w sprawie brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym, polegającego na celowym wywołaniu pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne – powiedział rzecznik Prokuratury Krajowej.
Dodał, że w wyniku pożaru zniszczeniu uległy pomieszczenia magazynowe, a wartość wyrządzonej szkody wynosi co najmniej 15 mln zł. Zaznaczył, że za te czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Postępowanie prowadzone jest wspólnie z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Dotychczas w tej sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów.