Kacper Wróblewski rozpoczyna testy przed kolejną rundą Rajdowych Mistrzostw Polski, jaką jest Rajd Polski, który rozpocznie się w najbliższy weekend w Mikołajkach. Dla kierowcy jeżdżącego w Orlen Teamie pod patronatem RMF FM to wyjątkowy start. Pierwszy raz pojedzie na szutrze w samochodzie typu R5. O przygotowaniach do startu w Rajdzie Polski i o jego trasie z Kacprem Wróblewskim rozmawiał Wojciech Marczyk z redakcji sportowej RMF FM.

Wojciech Marczyk: Przed nami Rajd Polski, ale wróćmy jeszcze do poprzedniego rajdu - Nadwiślańskiego. To był twój pierwszy start w tym sezonie i zaraz w samochodzie R5. Jak oceniasz ten występ?

Kacper Wróblewski: Występ był bardzo dobry. Notowaliśmy dobre czasy. W pewnym momencie nawet byliśmy na podium rajdu. Niestety na trzecim odcinku popełniliśmy błąd, złamaliśmy felgę i musieliśmy ją wymieniać na trasie. Straciliśmy z tego powodu 3 minuty i rajd jakby dla nas się skończył. Na drugiej pętli, znów notowaliśmy jednak dobre czasy i ostatecznie zajęliśmy punktowane ósme miejsce.

Czasów na testy w aucie typu R5 nie było za dużo, więc taki występ to chyba dobry prognostyk?

Rajd Polski tuż, tuż...

28 czerwca rozpocznie się 76. Rajd Polski. Dziś mieliśmy dla Was wejściówki na tę wyjątkową imprezę! czytaj więcej

Dokładnie. Tym bardziej, że przed rajdem zrobiliśmy może tym samochodem niecałe 100 km testów. A tu od razu na pierwszym odcinku drugi czas. Dobrze poczułem auto na początku, ale nadal widzę i czuję, że brakuje mi tych kilometrów. Teraz mamy rajd szutrowy, więc zupełnie coś innego. Myślę, że Rajd Polski to będzie kwintesencja ścigania. Dużo kilometrów po szutrze, dużo poślizgów, więc myślę, że będzie fajnie.

Teraz rajd szutrowy to zupełnie coś innego niż asfalt. Dla ciebie pierwszy raz w aucie R5 na szutrze. Jak wyglądają plany twoich testów przed Rajdem Polski?

Testować będziemy praktycznie cały tydzień. Dziś wyjeżdżamy do Mikołajek i od jutra rozpoczynamy testy. Będziemy jeździć cały dzień od 8:00 do 18:00 w okolicach Mikołajek, na odcinku Paprotki. To jest oficjalny dzień testowy, zorganizowany przez Rajd Polski. Później mamy dwa dni zapoznania, czyli na spokojnie przejeżdżamy sobie trasę z pilotem i robimy opis. W piątek już odcinek kwalifikacyjny, a w sobotę i niedzielę rajd.

Co chcesz głównie sprawdzić w czasie tych testów?

Trudno powiedzieć, bo nie jeździłem jeszcze tym autem na szutrze. Wiem, że to jest na pewno mega frajda. Samochód czteronapędowy na luźnych trasach to jest mega przygoda. Mamy oczywiście bazę ustawień, którą dostaliśmy od Hyundai Motorsport i będziemy chcieli to sprawdzić. Zobaczymy, jak ja się poczuję w tych ustawieniach. Muszę też jednak pamiętać, żeby te ustawienia były w miarę neutralne, bo będę się wjeżdżać w ten samochód na luźnej nawierzchni, więc nie będę się skupiał na początku na ustawieniach, a na budowaniu swojej prędkości.

Wracasz na trasę Rajdu Polski po zeszłorocznym wypadku. Trochę inaczej się wtedy patrzy na trasę?

Nie... Może tylko ten nieszczęsny zakręt będę odpuszczał.

A przypomnij, który to był?

To był OS Mikołajki MAX. Teraz on idzie w drugą stronę, więc pod prąd tego jak my uderzaliśmy. Ja na co dzień nie pamiętam o tym wypadku. Podejrzewam, że na samym rajdzie też o nim zapomnę. Mam swoje zadanie i skupiam się na tym, co jest teraz. Ten zakręt jednak pewnie trochę odpuszczę, bo to już na zawsze będzie ten zakręt, który przyniósł pecha.

Czyli podchodzisz do tego w pełni profesjonalnie i starasz się zapomnieć i myśleć o tym co było rok temu. Ale to trochę jednak jest traumatyczne, bo twój ówczesny pilot Jacek Spentany wyszedł wtedy mocno pokiereszowany.

Na szczęście już wraca do siebie. Był taki plan, że Jacek wróci na ten rajd i będzie to wielki powrót na Rajdzie Polski. Niestety, musieliśmy podjąć wspólnie decyzję, że pojedzie od następnego rajdu, który będzie na Litwie. Miałem wiele wypadków na testach, tych na rajdach dużo mniej. Psychika kierowcy rajdowego jest tak zbudowana, że jak najszybciej trzeba każdy wypadek wyprzeć z pamięci. Inaczej nie da się znów zbudować prędkości i dalsza jazda nie ma wtedy sensu, bo jeżeli mam wyjechać na OS i się bać, że go jadę to nie ma sensu.

Ten ostatni tydzień przed rajdem to dla was chyba bardzo intensywny czas?

Tak. Moja narzeczona Magda mówi, że przed rajdem nie da się ze mną w ogóle rozmawiać. Generalnie jestem nie do życia i niepotrzebny w domu. W tym czasie głowa jest skierowana tylko w kierunku rajdu. Ja wtedy o niczym innym nie myślę tylko o tym jakie opony założyć, co trzeba jeszcze dopiąć, czego mi brakuje. W tym czasie też dokładnie przyglądamy się trasie, szukamy nagrań.

Trasa rajdu Polski w tym roku trudna? Mocno zmieniona w porównaniu z poprzednimi latami?

Trasa jest jakby bardziej kompaktowa, więc o wiele lepsza dla kibiców. Wszystkie odcinki są bliżej Mikołajek. Nie trzeba jeździć gdzieś wyżej na Gołdap, gdzie było prawie 100 km dojazdówki w jedną stronę. To jest fajne dla kibiców. Jeżeli chodzi o nas, to ja jechałem w zeszłym roku tylko dwa odcinki. Reszty nie znam. Podejrzewam jednak, że jak zawsze na Rajdzie Polski to będą trudne odcinki, bardzo wymagające i bardzo techniczne. Na pewno będzie też bardzo szybko, ale myślę, że to będzie bardzo dobry rajd.

Dla ciebie będzie to też wyjątkowy rajd, bo będziesz się ścigał z Łukaszem Habajem, liderem mistrzostw Europy, z którym współpracujesz i przyjaźnisz się. Teraz będzie on jednak twoim rywalem.

W sumie to pierwsza taka sytuacja. Nigdy nie ścigaliśmy się tymi samymi autami, więc będzie naprawdę ciekawie. Ja też startuję w rundzie mistrzostw Europy, wiec postaram się Łukaszowi trochę poprzeszkadzać, ale wiem, że po prostu na dzień dzisiejszy on jest szybszy. Ma większe doświadczenie zrobił więcej kilometrów. Trzymam za niego mocno kciuki, żeby dalej liderował w mistrzostwach Europy. Na pewno będzie to ciekawe przeżycie i trochę śmieszne, bo zawsze moim marzeniem odkąd znam Łukasza - a znam go bardzo długo - był wystartować razem w rajdzie i trochę się pościągać.

Rajdów szutrowych w Polsce jest mało. Jak oceniasz swoje doświadczenie?

Wiedza szutrowa praktyczna jaką mam jest bardzo mała. Techniczną zaś mam bardzo dużą właśnie dzięki Łukaszowi. On dużo jeździ po szutrach, a ja zawsze gdzieś z boku jestem i podpatruję w czasie jego startów w mistrzostwach Europy.

Stawiasz sobie jakiś cel na Rajd Polski?

Uważam, że dużym sukcesem będzie, jak znajdziemy się w pierwszej 10. Mistrzostw Europy. W Mistrzostwach Polski chciałbym dojść do trójki. Nie wiem, kto dokładnie pojedzie w mistrzostwach Polski, bo może być tak, że parku kierowców z Mistrzostw Europy zgłosi się też do Mistrzostw Polski. Jeśli będzie jednak ta stawka, która jest na każdym rajdzie, to chciałbym znaleźć się w okolicy 3. miejsca. 

Opracowanie: