RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Jak zostaje się antykomunistą w Moskwie

Publikacja: Środa, 29 lipca (22:49) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Zaczyna się od nerwowego zauważania tablic pamiątkowych ,symboli i całego tego sztafażu gloryfikującego zbrodniczy totalitaryzm. Potem z trudem znosi się rozmowy z komunistami. Kończy się na alergii na bolszewię.

Przeszedłem przez etap uderzania w nich merytorycznymi argumentami, podawaniem przykładów, słowem dyskusji. Chociaż natychmiast zauważyłem ,że jakakolwiek rozmowa z człowiekiem sowieckim wychowanym na pół i ćwierć prawdach historycznych sensu nie ma. Przykład , proszę uprzejmie ... mówisz komuniście o gułagu, o milionach ludzi zamordowanych, on odpowiada "to wymysł Zachodu, w łagrach byli przestępcy którzy łamali prawo". Rzucasz Katyń, słyszysz w odpowiedzi "to Niemcy". Sięgasz po argumenty naukowe; Hannah Arendt, Isaiah Berlin, to tylko niektórzy z badaczy rozkładający totalitaryzm na czynniki, udowadniający wspólny platoński korzeń faszyzmu i komunizmu, w odpowiedzi widzisz rozdziawioną gębę i sprzeciw w oczach.

Potem już nie jesteś w stanie spokojnie przebywać w towarzystwie tych ludzi. Konferencje prasowe , pikiety z udziałem komunistów to dla mnie, powiem szczerze męka. Z trudem znoszę ich ideologiczny bełkot, budzą się mordercze instynkty/ poważnie!!!!/...próbuję wyobrażać sobie co żyjąc w komunistycznym obozie koncentracyjnym myśleli ,czuli normalni ludzie, bo w Polsce mieliśmy konformistyczną iluzję,a nie komunistyczny zamordyzm w sowieckiej wersji. Nie dziwią mnie już ludzie którzy woleli odebrać sobie życie niż tkwić w tym koszmarze.

I potem gdzieś w internecie natrafiam na akty strzeliste polskich pogrobowców bolszewizmu na stronie http://www.1917.org.pl/ i mam ochotę natychmiast zgłosić się do prokuratury, bo w Polsce propagowanie komunizmu jest konstytucyjnie zabronione.

Dalsza część artykułu pod materiałem video: