Film "IO" Jerzego Skolimowskiego zdobył oscarową nominację. Obraz, którego głównym bohaterem jest osiołek, powalczy o statuetkę w kategorii "najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy".

"IO" to historia osiołka, który po odebraniu go z cyrku przechodzi z rąk do rąk. Wcieliło się w niego 6 zwierząt. 

"Podróż, w jaką zabiera nas Skolimowski, wiedzie przez całą Europę: od cyrku przez stadiony i parkingi dla tirów, po pałace. Od głupoty, przez przemoc, po przebłyski dobra i solidarności. Ten portret zbiorowy, który jednak nie traci z oczu pojedynczej mrówki, łączy realistyczne i wizjonerskie, przyziemne i metafizyczne, krytyczne i empatyczne. Swoim rozmachem przypomina najwspanialsze obrazy Hieronima Boscha i Pietera Bruegla" - podkreśla dystrybutor obrazu - Gutek Film.

Jerzy Skolimowski nie ukrywa, że przy tworzeniu filmu inspirował się obrazem "Na los szczęścia, Baltazarze!" Roberta Bressona z 1966 r. 

Katarzyna Sobiechowska-Szuchta z redakcji kulturalnej RMF FM po ogłoszeniu nominacji pytała Jerzego Skolimowskiego, czego mu życzyć w tej sytuacji. Dobrego humoru, żebym to wszystko w miarę zdołał lekko traktować. Chcąc nie chcąc - człowiek przejmuje się, daje się wciągnąć w tę grę, w tę sytuację, wymianę min, wymianę zdań - mówił reżyser "IO". Chciałbym mieć na tyle zimną krew, żeby nie dać po sobie poznać, jak jest mi to wszystko obce i mnie to  gruncie rzeczy nie obchodzi. To tylko ambicja podpuszcza człowieka, żeby osiągnąć to i to - przyznał.

Drzymalska, Kościukiewicz i Organek w obsadzie "IO"

W obsadzie "IO" są m.in. Sandra Drzymalska, Lorenzo Zurzolo, Mateusz Kościukiewicz, Tomasz Organek i Isabelle Huppert. Za zdjęcia odpowiada Michał Dymek, a za muzykę - Paweł Mykietyn. 

Na konferencji w siedzibie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Jerzy Skolimowski powiedział, że jego film walczy o losy zwierząt. O to, aby ludzkość spróbowała zmienić swój stosunek do zwierząt, aby krańcowe przypadki, takie jak przemysłowa hodowla zwierząt (...) zostały zdelegalizowane - tłumaczył. Celowo ośmieliłem się wpleść w swój film 50-sekundową scenę z fermy lisów, która jest jedynym okrutnym fragmentem w tym filmie. To był najłagodniejszy dosłownie strzępek, którego mogłem z tych materiałów użyć, a filmowałem tylko prawdziwe życie na fermie lisów - dodał.

Gdybym wybrał brutalniejsze fragmenty, odrzuciłbym część widowni od filmu, bo widz w gruncie rzeczy nie chce oglądać okrutnej prawdy. Ja też nie miałem potrzeby, żeby epatować, szokować i wbijać pięścią między oczy tych okrutnych scen. Wystarczyło dać sygnał i myślę, że ten sygnał zrobi swoje. Kto wie, może rozpęta się medialna kampania przeciwko tym potworom, bo jak można nazwać ludzi, którzy w tak okrutny sposób (...) maltretują zwierzęta - zauważył Skolimowski.

"IO" jest polsko-włoską koprodukcją. Zdjęcia realizowano m.in. na Podkarpaciu. Jak podaje Podkarpacka Komisja Filmowa, filmowcy pracowali m.in. w Rudawce Rymanowskiej (Ściana Olzy), Stępinie (schron kolejowy), Mymoniu (stary tartak wodny), Bukowsku, Nowotańcu (farma wiatrowa) i innych malowniczych miejscach w gminie Rymanów oraz gminie Jaśliska.

"IO" ma na swoim koncie już kilka prestiżowych nagród. Jerzy Skolimowski dostał nagrodę jury na festiwalu w Cannes. Paweł Mykietyn za muzykę do "IO" został doceniony Europejską Nagrodą Filmową. 

"IO" miał swoją premierę na festiwalu w Cannes. Byłam bardzo poruszona. Myślę, że to naprawdę piękny film - podkreślała po obejrzeniu obrazu Skolimowskiego wybitna polska reżyserka Agnieszka Holland. 

Przez pierwsze 10 minut nie byłam pewna, czy to nie będzie wysilone, ale potem... Bardzo wzruszający film, bardzo piękny wizualnie i muzycznie. Dotykający kondycji ludzkiej i nieludzkiej w sposób bardzo nowoczesny, a jednocześnie bardzo uniwersalny - analizowała w rozmowie z dziennikarką RMF FM Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą. Prawdziwe, głębokie współczucie we mnie wywołuje tylko los zwierząt, bo ludzie sobie zasłużyli na swój. Bardzo byłam poruszona - dodała.

Jerzy Skolimowski - reżyser, aktor, malarz

Jerzy Skolimowski urodził się 5 maja 1938 r. w Łodzi. W 1959 roku ukończył etnografię na Uniwersytecie Warszawskim, a cztery lata później studia na Wydziale Reżyserii łódzkiej Filmówki. 

Skolimowski jest twórcą ponad 20 filmów, m.in.: "Start" ("The Departure"; 1967 - Złoty Niedźwiedź na MFF w Berlinie), "Krzyk" ("The Shout"; 1978 - nagroda specjalna jury w Cannes), "Fucha" ("Moonlighting"; 1982 - nagroda za najlepszy scenariusz w Cannes), "Latarniowiec" ("The Lightship"; 1985 - nagroda dla najlepszego reżysera na MFF w Wenecji), "Cztery noce z Anną" (doceniony w 2008 roku w Cannes), "Essential Killing" (Grand Prix na Festiwalu w Wenecji w 2010; nagroda za najlepszy film na Festiwalu w Mar del Plata oraz nagrody za najlepszy film i dla najlepszego reżysera na Festiwalu w Gdyni).

Reżyser "IO" ma na swoim koncie również role aktorskie. Zagrał m.in. w hollywoodzkich hitach takich jak "Avengers"i "Marsjanie atakują!". Pracował z najwybitniejszymi polskimi aktorami oraz gwiazdami światowego kina takimi jak Jeremy Irons, Timothy Hutton, Vincent Gallo, Robert Duvall, John Hurt czy Valeria Golino

Jerzy Skolimowski jest również cenionym malarzem. Brał udział w Biennale w Wenecji, wystawiał swoje prace w Europie i Stanach Zjednoczonych. W 2015 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

95. gala rozdania Oscarów coraz bliżej

95. gala rozdania Oscarów odbędzie się 12 marca. Po raz trzeci w karierze poprowadzi ją amerykański komik Jimmy Kimmel. 

Do tej pory tylko jeden polski film zdobył statuetkę w kategorii, w której nominowany jest "IO". Była to "Ida" Pawła Pawlikowskiego (wtedy jeszcze kategoria nazywała się "najlepszy pełnometrażowy film nieanglojęzyczny").