Może to być jeden największych protestów po 1989 roku. Strajk potrwa cały dzień. Pierwsze do protestu przystąpiły placówki służby zdrowia, w tym szpitale, które funkcjonują według weekendowego harmonogramu pracy. Stopniowo do strajku włączają się szkoły i przedszkola, biblioteki, instytucje kulturalne i urzędy.
Szpitale odwołały zaplanowane na dziś operacje. lekarze udzielają pomocy tylko w nagłych przypadkach. W całym kraju ma zostać zamkniętych 500 szkół. Dwa tysiące placówek pracuje w ograniczonym zakresie: bez świetlic i stołówek. Wieczorem, protest planują pracownicy Opery Narodowej w Pradze.
W południe w ponad 20 miastach na ulice wyjdą m.in policjanci, strażacy i żołnierze, którzy nie mogą strajkować. Największy protest uliczny odbędzie się w Pradze w okolicach parlamentu. Dziś Izba Poselska omawia budżet na 2011 rok. Głównym powodem strajku jest plan obniżenia przez rząd wynagrodzeń w sferze publicznej o 10 proc. i zmiany w kodeksie pracy, likwidujące m.in. dodatek za wysługę lat.