Po dwóch trudnych etapach alpejskich kolarze potraktowali środowy dystans 179 km ulgowo. Do większego wysiłku nie zachęcała pogoda (ponad 30 stopni Celsjusza), ani sytuacja na trasie. Peleton jechał apatycznie, z czego skorzystało sześciu zawodników z dalszych miejsc w klasyfikacji generalnej, którzy szybko uzyskali ponad 10 minut przewagi.
Ucieczka powiodła się. Na 12 km przed metą z czołówki odskoczyli Paulinho i Kiryjenka, którzy między sobą stoczyli walkę o etapowe zwycięstwo. Minimalnie szybszy był Portugalczyk, wyprzedzając rywala o jedną trzecią koła. To pierwszy w tym wyścigu sukces ekipy słynnego Lance'a Armstronga - RadioShack. Peleton nawet w końcówce nie przyspieszył. Dojechał do mety ze stratą ponad 14 minut do zwycięzcy.