Specjalny zespół ekspertów wesprze kierownictwo Centrum Zdrowia Dziecka w restrukturyzacji struktury i kosztów funkcjonowania tego szpitala - ogłosił minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Zespół ma przygotować plan pozbycia się długu placówki sięgającego 200 mln złotych.

Kłopoty małych pacjentów Centrum Zdrowia Dziecka. Puste łóżka będą stały w jego klinikach: otolaryngologicznej, immunologicznej, gastrologicznej i na oddziale leczenia problemów metabolicznych. Tym oddziałom właśnie skończył się kontrakt i szpital, by się nie zadłużać, wstrzymuje przyjęcia dzieci. czytaj więcej

Jak mówił Arłukowicz, plan restrukturyzacyjny przedstawiony przez dyrektora CZD, prof. Janusza Książyka, był analizowany przez ekspertów z resortów finansów i skarbu oraz Banku Gospodarstwa Krajowego i Agencji Rozwoju Przemysłu. Zakładał oszczędności rzędu 23 mln złotych. Według Arłukowicza eksperci wskazali, że przedłożony plan naprawczy nie był jednak poprzedzony wystarczającymi analizami i jest nieadekwatny do przychodów. Resort skarbu twierdził, że koszty powinny spaść o 48 mln złotych, a nie o 23 miliony.

Dlatego - jak powiedział minister zdrowia - dyrektora Książyka w zarządzaniu i poprawianiu planu restrukturyzacyjnego wesprze zespół ekspertów, którzy mają doświadczenia w zarządzaniu jednostkami medycznymi niewpadającymi w spiralę długów. Centrum Zdrowia Dziecka to jednostka szczególna - podkreślił Arłukowicz. Zapewnił też, że nie chce dopuścić do tego, aby przestała funkcjonować i że chodzi głównie o wypracowanie mechanizmu, w którym dobrze będzie wydawana każda złotówka łożona na tę instytucję.

Można spodziewać się redukcji


Czym dokładnie zajmie się zespół, nietrudno zgadnąć. Choć minister Arłukowicz wielokrotnie zapewniał, że to obecny dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka nadal kieruje tą placówką, a zespół ma być tylko ciałem doradczym, to widać gołym okiem, że eksperci mają szukać głównie cięć w wydatkach. Dla personelu placówki może to oznaczać redukcje zatrudnienia i obniżki wynagrodzeń - choć, rzecz jasna, nikt z powołanych ekspertów nie mówi o tym wprost.

Szpital w tarapatach finansowych


Na początku września władze Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie poprosiły ministra zdrowia o poręczenie kredytu w wysokości 120 milionów złotych. Dług placówki wynosi bowiem 200 mln złotych. Główną przyczyną tej sytuacji jest niska wycena procedur medycznych. W odpowiedzi na apel, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podkreślił, że CZD musi być dostosowane do realnych warunków funkcjonowania. Zapewniał też, że nikt nie kwestionuje jakości świadczeń medycznych wykonywanych w tej placówce, a jedynie sposób zarządzania. 21 września dyrektor CZD prof. Janusz Książyk przekazał do resortu zdrowia plan naprawczy tego instytutu.

Na początku października Centrum Zdrowia Dziecka wstrzymało przyjęcia na kilku oddziałach. Kontrakty z NFZ skończyły się bowiem klinikom: otolaryngologicznej, immunologicznej, gastrologicznej i na oddziale leczenia problemów metabolicznych. Dla małych pacjentów oznacza to konieczność szukania pomocy w innych szpitalach, albo czekania aż do nowego roku, aż CZD dostanie nowy kontrakt. Placówka przyjmuje dzieci tylko w sytuacji zagrożenia życia.