Trudno się jednak dziwić dziecięcej euforii, skoro przed nimi półtora miesiąca wolnego. Czy jednak tak długi odpoczynek jest zasłużony? Nie podejmuję się dyskutować, co to znaczy zasłużony urlop czy niezasłużony - nie chciał Faktowi komentować poselskich wakacji wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Posłowie rozpoczęli najdłuższe wakacje w kadencji
45 dni będą odpoczywać polscy parlamentarzyści. Jak podkreśla "Fakt" od początku roku mieli dokładnie tyle samo posiedzeń Sejmu, ile dni pracy.