Skąd takie opóźnienia? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Najbardziej kontrowersyjna zmiana dotyczy podziałów środków przez wojewódzkie oddziały NFZ na konkretne świadczenia. Jak wynika z informacji naszej reporterki najwięcej problemów ma z tym Podkarpacie.
Wiadomo też, że minister zdrowia nie była do końca zadowolona z proponowanego przez płatnika planu: Wezwałam pana prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia do korekty planu finansowego.
Nad korektą tą pracowano do później nocy z piątku na sobotę. Plan nie trafił do resortów w weekend z powodu "obrotu papierami", czyli przeszkód biurokratycznych. Do końca roku zostały dwa tygodnie, a to jeszcze nie koniec batalii. Plan, który znamy już od pięciu miesięcy, musi zaakceptować resort finansów