Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi kontrole w sądach na terenie całego kraju w związku z przypadkami łamania prawa pracy - dowiedział się reporter RMF FM. Dotychczas sprawdzono około 40 placówek.

Kontrola jest efektem strajku pracowników sądów, którego jedną z form jest trwający od 23 dni protest przed ministerstwem sprawiedliwości. Domagają się oni podwyżek i polepszenia warunków pracy.

Wstępne wyniki kontroli potwierdzają to, o czym mówią protestujący. Z protokołów, do których dotarliśmy wynika, że w większości z kontrolowanych miejsc łamane jest prawo.

Pracownicy sądów pracują zbyt długo, w złych warunkach, czasami w zawilgoconych pomieszczaniach, czy w archiwach, w których dokumenty są niewłaściwie przetrzymywane i po prostu mogą spaść na głowę.

Problemem jest też mobbing i problemy z wykorzystywaniem zaległego urlopu.

Są takie sądy, gdzie ludzie mają swoje biura w piwnicy. Nie ma naświetlenia, nie możliwości otwarcia okna - mówi Edyta Odyjas z "Solidarności" pracowników sądów.

Kontrole zazwyczaj kończą się wezwaniem do natychmiastowego polepszenia warunków pracy lub karami finansowymi.