RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tusk: Kibole i patologia nabrała odwagi, bo dostała polityczny patronat

Opracowanie: , Publikacja: Wtorek, 28 lipca (14:22) Aktualizacja: Wtorek, 28 lipca (13:03)

„Musimy wydać zdecydowaną wojnę przemocy. Bandyci, kibole i ta patologia przemocowa nabrała odwagi i tupetu, bo dostała polityczny patronat” – powiedział Donald Tusk podczas otwarcia posiedzenia rządu. Nawiązał w ten sposób do głośnego w ostatnich dniach ataku na ukraińską parę we Wrocławiu. Zwrócił się też do prezydenta Karola Nawrockiego, by zabrał głos w tej sprawie oraz do Jarosława Kaczyńskiego, by „przestał wzywać do tworzenia bojówek”. Rzecznik prezydenta odpowiedział, że „Donald Tusk nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa na polskich ulicach, które jeszcze kilka lat temu nie były świadkami takich zdarzeń”.

Tusk: Kibole i patologia nabrała odwagi, bo dostała polityczny patronat
Donald Tusk, fot. Albert Zawada /PAP

W niedzielę 26 lipca na ul. Okulickiego we Wrocławiu doszło do pobicia 20-latki oraz 21-latka narodowości ukraińskiej. Dzisiaj w tej sprawie zostało zatrzymanych dwóch mężczyzn. Jeden usłyszał już zarzuty pobicia i stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej. Skomentował to przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk.

Nie ma w tym przypadku, że jeden z zatrzymanych, ten który bił Ukrainkę, chwalił się w mediach społecznościowych, że jest obrońcą granic. Dobrze wiemy, jakie siły stoją za ludźmi, którzy udają wielkich patriotów - podkreślił Donald Tusk.

My w Polsce jesteśmy wrażliwi na przemoc, szczególnie, gdy dotyka najsłabszych, kobiety, dzieci, ludzi chorych. Nie mówiłbym o tym na otwarciu posiedzenia rządu, gdyby nie powtarzające się akty przemocy. Często źródłem przemocy są uprzedzenia narodowościowe, nienawiść. Często ofiarami przemocy stają się Ukrainki i Ukraińcy - zaznaczył szef rządu.

Tusk mówił też, że wielkim polskim atutem, dziedzictwem narodowym, była Solidarność. Zbudowaliśmy wyjątkową pozycję w świecie dzięki Solidarności – powiedział premier i dodał, że członkowie Solidarności walczyli „przeciwko przemocy, metodami bez przemocy”. Zaznaczył też, że Solidarność nabrała niezwykłego wymiaru w pierwszych dniach i tygodniach wojny, napaści Rosji na Ukrainę.

To w tej chwili jest grzebane. Zostaną z tego ruiny, jeśli będziemy pozwalali bandytom, kibolom, przestępcom, bezkarnie bić i poniżać ludzi, ponieważ mówią z nieco innym akcentem. Chcę podkreśli, że zagrożeni są także polscy obywatele. Jesteśmy świadkami narastającej przemocy wobec Polek i Polaków ze strony Polaków. Nie ma dnia, żebym nie widział takich informacji - powiedział premier Tusk. 

Premier zaapelował do prezydenta, wspominając o „ustawkach”

Szef rządu zwrócił się też do prezydenta, żeby zabrał głos w tej sprawie. Przypomniał, że kiedyś chwalił „ustawki”.

Zwracam się do prezydenta, aby przestał milczeć. Chwalił ustawki jako szlachetne walki wręcz. Proszę teraz zobaczyć, jak wyglądają te szlachetne walki w wykonaniu ludzi z Gromdy, Kamratów i Bąkiewicza - powiedział Tusk.

Premier zaznaczył, że „dobre imię Polski jest rujnowane przez nawiedzonych politycznie przestępców” i że „każdy, kto bije Ukrainki na ulicy, wspiera najgorszy sposób myślenia o Polsce i wspiera banderowców”.

Szef rządu zwrócił się także do Jarosława Kaczyńskiego, żeby przestał wzywać do „tworzenia bojówek”. 

Odpowiedzialność za wzrost przemocy i przyzwolenie na takie działania ponoszą także politycy, którzy dają im polityczne wsparcie i moralny mandat - podkreślił Tusk.

 

Rzecznik prezydenta Nawrockiego odpowiada

Rzecznik prezydenta zapytany przez PAP o apel premiera oraz czy Karol Nawrocki lub przedstawiciele jego Kancelarii zamierzają w jakiś sposób zareagować, powiedział, że „Donald Tusk nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa na polskich ulicach, które jeszcze kilka lat temu nie były świadkami takich zdarzeń”.

Według Leśkiewicza, „pojawiające się akty agresji to wyraz bezradności rządu i braku skuteczności ministra(SWiA) Marcina Kierwińskiego”. 

Premier Tusk w charakterystycznym dla siebie stylu próbuje ponownie manipulować opinią publiczną, przerzucając odpowiedzialność na prezydenta czy opozycję. Gra coraz bardziej zdartą płytą. Słowa Tuska to nie tylko wyraz kompletnej bezradności, ale przede wszystkim wyjątkowej arogancji - powiedział rzecznik prezydenta.

Zaznaczył jednocześnie, że „każdą przemoc należy potępiać z całą stanowczością, a winni brutalnych pobić czy agresji słownej powinni zostać surowo i sprawiedliwie ukarani”.
 


Źródło: RMF24
Tagi: Donald Tusk
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: