Mateusz Morawiecki: Różni szatani są czynni
Były premier powiedział w wywiadzie w TV Republika, że niektórym politykom w Prawie i Sprawiedliwości bardzo zależało na tym, żeby mieć partię „troszeczkę mniejszą, hermetyczna, ciasną, ale własną”. Jemu natomiast zależało, jak podkreślił, na poszerzaniu partii i jej zwolnenników.
Różni szatani są czynni i (...) komuś bardzo zależało, żeby te kije w mrowisko powkładać. Niestety intryga się powiodła - powiedział Mateusz Morawiecki.
To, co wczoraj widziałem w niektórych komentarzach, to jest to, czego powinniśmy unikać (…); zajmowaliśmy się w dużym stopniu wynajdywaniem epitetów, wyzwisk i przypinaniem różnych wyssanych z palca łatek. Niedługo mogę się dowiedzieć, że jestem agentem BND czy Marsjan (...). Byliśmy zaskoczeni tym bardzo brutalnym wypchnięciem z Prawa i Sprawiedliwości. Walczyliśmy do samego końca o zgodę, nawet napisałem list do pana prezesa - oznajmił.
Były premier stwierdził, że „ręka wyciągnięta do zgody została odrzucona”. Podkreślił, że podstawową przesłanką jego działania jest obalenie rządów premiera Donalda Tuska.
Wiem, jak zwyciężać z Donaldem Tuskiem i właśnie po to stowarzyszenie „Rozwój Plus” powstało (…). Spory na prawicy to są takie spory „w rodzinie” - powiedział Mateusz Morawiecki, zaznaczając, że „dziś na prawicy nie ma hegemona”.
Były premier założy partię?
Mateusz Morawiecki stwierdził, że „nie ma jeszcze debaty” na temat założenia partii w jego najbliższym środowisku. Na pytanie, czy jest „dogadany” z PSL lub Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, odpowiedział, że nie tylko nie jest „dogadany”, ale też żadnych rozmów nie prowadzi. Podkreślił też, że nigdy nie był doradcą Donalda Tuska, a był w radzie gospodarczej przy ówczesnym rządzie.
Krajobraz po bitwie
„Będzie konkretnie, będzie szczerze i - jak zawsze - bez owijania w bawełnę. Czas na kilka słów prawdy. Do zobaczenia!” - tak wywiad w TV Republika tuż przed godz. 12 zapowiedział we wpisie platformie X były premier Mateusz Morawiecki.
Rozmowa jest pokłosiem wczorajszego politycznego trzęsienia ziemi w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes Jarosław Kaczyński poinfomował na specjalnej konferencji, że „ponad 30 posłów PiS zrezygnowało z członkostwa w partii”.
Chodzi konkretnie o parlamentarzystów związanych ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego, którzy nie złożyli „lojalek” wymaganych przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości. To łącznie 37 posłów należących do partii PiS, 3 posłów spoza ugrupowania, 1 senator PiS i 3 eurodeputowanych tej partii.