Sprzeczne dane o liczbie i narodowości ofiar zamachu w Tunisie. Premier Tunezji poinformował w środę wieczorem, że zginęło 17 turystów, wśród nich jedna osoba z Polski. Przedstawiciele polskiego MSZ podawali z kolei, że wśród ofiar na pewno są nasi rodacy, nie precyzowali jednak, o ile osób chodzi.

Agencja Reutera podała, że według tunezyjskiego premiera zginęło czterech turystów z Włoch, dwóch z Kolumbii, pięciu z Japonii, dwóch z Hiszpanii oraz po jednym z Francji, Polski i Australii.

Rzecznik resortu spraw zagranicznych Marcin Wojciechowski zapowiedział w środę wieczorem, że liczbę ofiar zamachu poda dopiero po identyfikacji i potwierdzeniu ich tożsamości. Poinformował też, że w ministerstwie powstał zespół antykryzysowy. W środę na jego czele stanął szef MSZ Grzegorz Schetyna. Od czwartku kierowanie zespołem przejmie jeden z wiceministrów spraw zagranicznych.

Po południu uruchomiono specjalną infolinię dla rodzin turystów, którzy byli w Tunisie; informacje można uzyskać pod numerem telefonu +48225238880.

Do Tunezji został skierowany zespół lekarzy i psychologów, którzy mają opiekować się grupą około 20 osób z Polski, które wyszły cało z zamachu i są już bezpieczne. Ma on wylądować w Tunisie w czwartek rano.

11 rannych Polaków

Zamach w Tunezji. Bronisław Komorowski: Nasi rodacy stali się obiektem tchórzliwego ataku

"Nasi rodacy stali się obiektem brutalnego i niesłychanie tchórzliwego ataku terrorystycznego. Jeśli chodzi o skalę ataku, (jest to) takie zdarzenie chyba pierwsze, które nas dotknęło w sposób bezpośredni. Dotknęło nas zjawisko, które jest niestety typowe w wielu krajach i jest zjawiskiem... czytaj więcej

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma informacje o 11 rannych Polakach. Przebywają oni w dwóch szpitalach. Trzy osoby przeszły operacje. Pozostałe mają głównie rany postrzałowe, rany ortopedyczne. Ich stan określany jest jako dobry.

Rzecznik MSZ zwrócił uwagę, że wciąż aktualne są ostrzeżenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych z 2014 roku dla podróżujących do Tunezji i Egiptu. Do czasu ich odwołania są wciąż aktualne. Dzisiaj je ponowiliśmy. Prosimy turystów o to, żeby przed udaniem się w podróż czy na wypoczynek sprawdzali jaki stan bezpieczeństwa panuje w kraju do jakiego się udają - podkreślił Marcin Wojciechowski. To jest bezprecedensowa sytuacja. Już dawno w ataku terrorystycznym nie było tyle ofiar, które są obywatelami polskimi. Solidaryzujemy się z władzami Tunezji w walce z terroryzmem, solidaryzujemy się też z głosami z Europy, przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem - dodał.  

W związku z zamachem w Tunisie zwołano posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z udziałem m.in. premier Ewy Kopacz, wicepremiera i szefa MON Tomasza Siemoniaka oraz ministrów spraw zagranicznych i wewnętrznych - Grzegorza Schetyny i Teresy Piotrowskiej.

Premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że rząd zorganizuje powrót do kraju wszystkich Polaków, którzy przebywają obecnie w Tunezji, a zgłoszą taką chęć. Powiedziała też, że zobowiązała szefa MSZ do "powtórzenia negatywnej rekomendacji w sprawie podróży (polskich obywateli) do Egiptu i Tunezji".

Na razie bez żałoby narodowej


Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała w środę wieczorem, że na razie nie ma mowy o wprowadzeniu żałoby narodowej, ponieważ nie jest jeszcze znana oficjalnie ostateczna liczba ofiar. Symbolicznym wymiarem solidarności i żałoby mają być opuszczone do połowy masztu flagi na budynkach Belwederu i Pałacu Prezydenckiego. Może to być przykładem dla innych instytucji państwowych - dodała Trzaska-Wieczorek.

Kilku napastników wciąż może być na wolności

„Niestety, patrząc na to, co się dzieje, na działania Państwa Islamskiego – ataki, jak ten, mogą mieć miejsce w każdym kraju na świecie” – mówi w rozmowie z „Faktem” były szef GROM, generał Roman Polko. „Musimy znaleźć inny sposób walki z terroryzmem” – sugeruje. czytaj więcej

Tunezyjskie władze informowały, że w wymianie ognia po ataku na muzeum zginęło dwóch uzbrojonych napastników, a dwóch lub trzech może być na wolności. Terroryści ubrani w mundury wojskowe, otworzyli ogień do turystów, gdy ci wychodzili z autokaru, a następnie zapędzili ich do wnętrza gmachu muzeum. W chwili dokonania ataku w muzeum znajdowało się ok. 100 turystów. Wśród zwiedzających była 36-osobowa grupa Polaków.

Prezydent Tunezji Bedżi Kaid Essebsi oświadczył, że władze jego kraju zrobią wszystko w celu zapobieżenia nowym atakom. Podkreślił, że przed całym regionem stoi to samo wyzwanie; przywołał przykład sąsiedniej Libii, która pogrążyła się w chaosie i gdzie aktywnie działa dżihadystyczna organizacja zbrojna Państwo Islamskie.

Z Essebsim o zamachu rozmawiał prezydent Bronisław Komorowski. Jak poinformował, przywódcy "złożyli sobie nawzajem wyrazy solidarności w obliczu nieszczęścia". Essebsi zapewnił o "nieustającym zaangażowaniu i pomocy" udzielanej polskim ofiarom zamachu. Komorowski dodał, że czwartkowy szczyt UE może być odpowiednim forum do okazania solidarności i wspólnego stanowiska w kwestii zwalczania terroryzmu na świecie.

W środę wieczorem z premierem Tunezji Habibem Essidem rozmawiała szefowa polskiego rządu. Wyraziła ubolewanie z powodu bestialskiego aktu terrorystycznego, potępiła go i wyraziła nadzieję, że inspiratorzy tego zamachu zostaną zdemaskowani i poniosą odpowiedzialność. Podkreśliła też, że Polska będzie nadal zdecydowanie wspierać wysiłki społeczności międzynarodowej w walce z ekstremizmem i zagrożeniem terrorystycznym.

Słowa solidarności płyną z całego świata

Celem zamachowców w Tunisie była destabilizacja kraju, który najlepiej w regionie opierał się terroryzmowi. Nie można już powiedzieć, że Tunezja jest wolna od zamachów - powiedział Grzegorz Cieślak, ekspert z Collegium Civitas. Nie wiadomo, kto stoi za zamachem. czytaj więcej

Po zamachu w Tunisie politycy z całego świata wyrazili solidarność z ofiarami ataku i potępienie dla terrorystów, którzy go przeprowadzili. 

Natychmiast zadzwoniłem do prezydenta Tunezji, aby wyrazić naszą solidarność i wsparcie w czasie tej próby - oświadczył prezydent Francji Francois Hollande. Za każdym razem, kiedy popełniana jest zbrodnia terroryzmu, wszystkich nas to dotyczy - podkreślił. Atak terrorystyczny (...) w okrutny sposób ilustruje zagrożenia, przed którymi stoimy my wszyscy w Europie, w rejonie Morza Śródziemnego, na świecie - stwierdził premier Francji Manuel Valls.

Stany Zjednoczone potępiły "z największą stanowczością" atak terrorystyczny na muzeum Bardo. W komunikacie sekretarz stanu John Kerry przekazał "szczere kondolencje" rodzinom ofiar. Z uznaniem wypowiedział się o "natychmiastowej odpowiedzi władz tunezyjskich na akt przemocy, a także o podjętych przez nie wysiłkach w celu rozwiązania kryzysu z zakładnikami i przywrócenia spokoju". Stany Zjednoczone w dalszym ciągu wspierają tunezyjski rząd w wysiłkach na rzecz zbudowania Tunezji bezpiecznej, cieszącej się dobrobytem i demokratycznej - zapewnił Kerry.

To akt skrajnie okrutny, nieludzki, niepojęty, który trzeba potępić w najbardziej kategoryczny sposób - oświadczył watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin komentując tragiczne wydarzenia w Tunisie. Trzeba mieć nadzieję, że w imię Boga nie będzie się już więcej dokonywać przemocy - dodał.

Unia Europejska i Tunezja nie dadzą się zastraszyć terrorystom - oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk po zamachu na Muzeum Bardo w Tunisie. Dodał, że UE jest gotowa wspierać Tunezję w walce z ekstremizmem.

"Unia Europejska zobowiązała się zmobilizować wszystkie swoje instrumenty, aby w pełni wspierać Tunezję w walce terroryzmem i reformie sektora bezpieczeństwa oraz aby zapewnić, że transformacja do demokracji oraz reformy gospodarcze przyniosą korzyści Tunezyjczykom, począwszy od młodych ludzi" - napisała szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini w oświadczeniu opublikowanym po zamachu w Tunisie. Przekazała też kondolencje rodzinom i bliskim ofiar i zapewniła o solidarności Unii Europejskiej z Tunezyjczykami.

(mn)