Prom zatonął w piątek tuż przed północą pomiędzy wyspami Jawą i Borneo. W akcji ratunkowej uczestniczą okręty wojskowe, statki cywilne, motorówki, helikoptery oraz co najmniej dwa samoloty. Jednak ograniczona mgłą widoczność i nieustający sztorm utrudniają poszukiwania.
Ratownicy mają nadzieję, że w tropikalnych wodach Morza Jawajskiego wielu rozbitkom uda się przeżyć nawet kilka dni.