Bąk powiedział dziennikarzom, że przed spotkaniem telefonicznie otrzymał propozycję sprokurowania rzutu karnego, za co niezidentyfikowana osoba oferowała mu 10 tys. euro. Piłkarz odmówił jednak składania szczegółowych wyjaśnień.
UEFA potraktowała sprawę poważnie i już w czwartek zwróciła się do PZPN z prośbą o pomoc w przygotowaniu dokumentacji dotyczącej wypowiedzi Bąka. Wszczęcia śledztwa domagała się od UEFA Belgijska Federacja Piłkarska.