Zdjęcie zostało zrobione we wrześniu ubiegłego roku, przed eliminacyjnym meczem z Walią. TP S.A. miała prawo do umieszczenia go na rachunkach – jest bowiem oficjalnym sponsorem reprezentacji.
Firma zapewnia jednak, że strzał w „11” to czysty przypadek. Na jedenastu znajdujących się na zdjęciach piłkarzy tylko jeden nie otrzymał powołania – chodzi o Tomasza Rząsę.