Znalazca nie ujawni jednak miejsca znaleziska, zanim nie dostanie gwarancji, że dostanie połowę skarbu. Zgodnie z przekazami, kosztowności mieli 3 wielki temu zostawić na wyspie hiszpańscy marynarze.
Wyspa Robinsona Crusoe jest ścisłym rezerwatem przyrody i zgodnie z prawem, wszystko tam znalezione w całości należy do państwa. Chilijski minister kultury twierdzi jednak, że jest skłonny oddać poszukiwaczom skarbów czwartą część znaleziska. Jego udziałowcami chce też być 600 mieszkańców wyspy, lokalne władze i archeolog, który od 10 lat poszukuje tam złota.