Prawdziwa treść uchwalonej na szybko ustawy dociera właśnie do parlamentu. Jeżeli to jest wpadka to dobrze - mówi senator Piesiewicz. Szef klubu PiS zaprzecza jednak wpadce: Zgodziliśmy się na ten zapis.
Niezupełnie tak jednak było. PiS się na 2/3 nie zgodził, ale sam to proponował. Podczas targów w Sejmie, rada z trzech osób urosła jednak do pięciu członków. Według poseł Śledzińskiej-Katarasińskiej to przez niedopatrzenie PiS, bądź też z przekonania, że cała 5 będzie swoja. Na to jednak PiS nie ma szans. Przez pośpiech, niepodzielnego panowania PiS-u nad mediami nie będzie. Sklecili to co sklecili, niech się dogadują - sumuje senator Piesiewicz.