"Dzisiaj ogłoszę termin, kiedy zrobimy konwencję wyborczą, dzisiaj będzie konferencja, kiedy przedstawimy nazwę tego ugrupowania i logotyp. Partia jest już zarejestrowana. To jest ugrupowanie, które chce tworzyć nową jakość na scenie politycznej. (....) Nie będzie mojego imienia i nazwiska w nazwie" - mówi Ryszard Petru, założyciel Nowoczesnej, obecnie szef koła poselskiego Liberalno-Społeczni. "To będzie partia, która stawia na dwa filary: gospodarka i społeczeństwo. Uważam, że dzisiaj nikt w polskim parlamencie nie walczy o dobre rozwiązania, które umożliwiłyby polskim przedsiębiorcom, ludziom aktywnym lepsze funkcjonowanie" - uważa poseł.

"To jest ugrupowanie, które chce tworzyć nową jakość na scenie politycznej, ale mam świadomość też, że idą wybory do Parlamentu Europejskiego i jako nowa partia będziemy otwarci na możliwość współpracy. Nie będziemy krytykować innych partii opozycyjnych i zdziwiłbym się, gdyby inne partie opozycyjne krytykowały nas. Partię rządową trzeba krytykować merytorycznie i punktować, bo opozycja jest kontrą do rządu" - mówi gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM, Ryszard Petru. "Moim zdaniem anty-PiS nie wystarczy. Polacy chcą mieć wizję przyszłości, chcą mieć perspektywę jak Polska będzie wyglądała za 5, 10 lat. Jak te rzeczy, które robi PiS w ten, czy w inny sposób, można zrobić lepiej, inaczej. Na tym polega konstruktywna opozycja" - mówi poseł.

Petru: Nie planuję startu w wyborach do PE

"Bardzo bym się cieszył, gdyby Donald Tusk zaangażował się w Polsce w politykę ponadpartyjną" - mówił w internetowej części rozmowy Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM Ryszard Petru. "Byłby osobą, która pomaga w dobrej formule koalicyjnej, to jest taka koalicja mozaikowa. (...) Na listę do europarlamentu europejskiego po stronie opozycji zgłoszone byłyby znane osoby" - stwierdził poseł koła Liberalno-Społeczni. Czy w ramach współpracy opozycyjnej usiadłby koło swojej byłej partyjnej koleżanki Katarzyny Lubnauer? "Oczywiście, że tak, bo trzeba współpracować ze wszystkimi, w ramach każdej partii opozycyjnej, natomiast ja nie planuję startu do Parlamentu Europejskiego" - zadeklarował. Według Petru "rozwiązanie, które brzmi: "nazywamy się koalicją, do której jak do studni się wpada i się znika nie jest rozwiązaniem. Koalicja ma być taka, że poszczególne ugrupowania mają swoją tożsamość, mówią o swoich poglądach, ale łączy ich na przykład Europa". 

Krzysztof Ziemiec pytał swojego gościa również o jego słowa pod adresem prezydenta Andrzeja Dudy podczas debaty sejmowej o dniu wolnym 12 listopada. Petru stwierdził wtedy, że głowa państwa znajduje się "na końcu łańcucha pokarmowego" PiS. "Na końcu łańcucha pokarmowego w teorii ekonomii jest konsument, który nie ma wyboru i musi brać to, co jest" - tłumaczył w RMF FM polityk. "To była forma obrony. (...) Ja powiedziałem, że go właśnie źle traktują, że PiS źle traktuje prezydenta" - dodał. 

Posłuchaj rozmowy Krzysztofa Ziemca z Ryszardem Petru

Krzysztof Ziemiec: Pamięta pan, panie pośle, to była wiosna, koniec maja 2015 roku, Torwar, 300 metrów stąd, atmosfera wspaniała?

Ryszard Petru: Wszystko pamiętam.

Uda się to powtórzyć?

Pamiętam, jak było trudno utworzyć ugrupowanie. Pamiętam, jak spadły potem sondaże do 1 proc. Pamiętam, jak musiałem pozyskiwać finansowanie na projekt. Pamiętam, jak się wiele osób z tego projektu wycofywało i nie wierzyło. I pamiętam, jak weszliśmy do parlamentu na poziomie 7,6 - z taką ilością głosów. W związku z tym, może na zewnątrz to wyglądało na wielką euforie, ale to wymagało bardzo dużo ciężkiej pracy. Natomiast jest grupa polskich wyborców, którzy potrzebują takiej dokładnie oferty. Wielu z nich zostało w ostatnich wyborach w domach. Wielu z nich nie zagłosowało na Koalicję Obywatelską. To są ludzie, dla których ważna jest aktywność, przedsiębiorczość.  

Jakie oferty? Nowoczesna ma 2 proc. w ostatnim sondażu.

Ja mówię, że ludzie potrzebują takiej oferty.

Ja wiem, ale domyślając się, jakie są pana korzenie, pewnie nowe ugrupowanie, które dziś powstanie w Warszawie, będzie plus minus zbliżone programowo.

Polacy potrzebują oferty, która dba o ludzi aktywnych, przedsiębiorczych, którzy tak naprawdę nie chcą, ąby im państwowi urzędnicy składali korupcyjne propozycje, żeby rzucali kłody pod nogi i żeby na spotkaniu w Urzędzie Skarbowym człowiek się nie czuł jako potencjalny przestępca. Drugim elementem bardzo ważnym, może wcześniej niedocenianym w dyskusji publicznej, są kwestie społeczne i dlatego organizujemy konferencję prasową z panią poseł Joanną Scheuring- Wielgus i chcemy podzielić te dwa obszary, czy pokazać, że możliwa jest symbioza między gospodarką, rozwojem a też kwestiami społecznymi, żeby wydawać pieniądze tam, gdzie one są naprawdę potrzebne i chronić tych na przykład, którzy są ofiarami przemocy. 

Żeby nasi słuchacze byli dobrze poinformowani - dzisiaj powstanie w Polsce nowa partia.

Dzisiaj ogłoszę termin, kiedy zrobimy konwencję wyborczą. To jest po pierwsze. Po drugie dzisiaj będzie konferencja, na której przedstawimy nazwę tego ugrupowania, logotyp, powiemy o co nam chodzi i zaprosimy Polaków na to spotkanie. Partia jest zarejestrowana już.  

Aaa...

Ona jest zarejestrowana już.

To dlaczego nie będzie dziś wielkiego wow?

Dlatego że trzeba zapowiedzieć, żeby potem zrobić. Ważne jest to, żeby Polacy o tym wiedzieli. To jest też forma komunikacji. Pan się dobrze na komunikacji zna i wie o tym, że trzeba najpierw zapowiedzieć, żeby coś się potem wydarzyło. Chciałbym, żeby to było jasno powiedziane. To jest ugrupowanie, które chce tworzyć nową jakość na scenie politycznej, ale mamy świadomość też, że idą wybory do Parlamentu Europejskiego i jako nowa partia będziemy otwarci na możliwość współpracy. Bardzo ważne jest to, że nie będziemy krytykować innych partii opozycyjnych i zdziwiłbym się, gdyby inne partie krytykował nas.

A (partię - red.) rządową?

Rządową trzeba krytykować merytorycznie, punktować, no bo jednak opozycja jest kontrą do rządu. Dobra opozycja polega na tym, że pokazujemy, co robią źle i co byśmy zrobili inaczej. Na tym polega prawdziwy dyskurs polityczny. Moim zdaniem, anty-PiS nie wystarczy. Polacy chcą mieć wizję przyszłości. Chcą mieć perspektywę, jak Polska będzie wyglądała za 5, 10 lat, jak te rzeczy, które robi PiS, w ten czy inny sposób, można zrobić lepiej, inaczej, bardziej doskonale. Na tym polega konstruktywna opozycja, która punktuje błędy i jest w stanie raz na jakiś czas, jeśli jest coś sensownego, poprzeć. Ja na przykład kierunkowo popierałem Pracownicze Programy Kapitałowe, które zostały przedstawione przez rząd. Kierunkowo, bo mam zastrzeżenia bardzo istotne.

Premier Morawiecki ma sojusznika w panu?

Nie, nie do końca, dlatego że ideę każdą można zniekształcić poprzez niektóre złe zapisy i dlatego byłem ostatecznie przeciwko.

To panie pośle zróbmy quiz. Jaki będzie program nowej partii? Jak się nazywa ta nowa partia?

No przepraszam bardzo. O 13:00 zapraszam na konferencję. Nie mogę teraz zdradzić tego, co będę mówił o 13:00.

Ale bardziej plan Petru czy liberalno-społeczny?

Nie będzie mojego nazwiska w nazwie. To mogę powiedzieć. Ani też (nazwiska - red.) Joanny Scheuring-Wielgus. To będzie partia, która stawia na dwa takie filary: gospodarka i społeczeństwo. Uważam, że dzisiaj nikt w polskim parlamencie nie walczy o dobre rozwiązania w gospodarce, które by umożliwiło polskim przedsiębiorcom, ale nie tylko przedsiębiorcom, ludziom aktywnym, lepsze funkcjonowanie. Tak naprawdę mnożą się przepisy, które są niekorzystne dla polskich firm i mają coraz trudniej. A to, co się działo w KNF-ie, przyzna pan, wprowadza bardzo złą atmosferę korupcyjną.

Ale to ma być partia tylko dla przedsiębiorców?

Ludzi aktywnych. Aktywny to jest ten, kto pracuje w różnej formule, bierze życie w swoje ręce i ma ciężko. Bo z jednej strony trzeba zarabiać pieniądze. Ja się chcę tym zajmować i trzeba je sensownie wydawać, nie być rozrzutnym, ale pomagać tym, którzy najbardziej potrzebują, czyli np. niepełnosprawnym i chronić tych, którzy są ofiarami przestępstw. Na przykład ci, którzy są ofiarami przestępstw pedofilii w Kościele.

To spytam, myślę w imieniu słuchaczy ciężko pracujących. 500 Plus zostanie?

Jestem zwolennikiem tego, żeby 500 Plus nie trafiało do osób zamożnych i tutaj mamy duże oszczędności, które można przeznaczyć chociażby na pierwsze dziecko, pod warunkiem, że finanse publiczne na to pozwolą.

Wiek emerytalny.

Emerytury muszą być wysokie, wyższe. Ja jestem za tym, żeby emerytura była 3 tysiące, a nie 1,5 tysiąca. Czyli wiek emerytalny musi iść w górę.

Dobrze, związki partnerskie: tak czy nie?

Są dwa obszary związków, oczywiście, że tak. Ale pamiętajmy, że oprócz związków partnerskich fundamentalną kwestią jest to, że w Polsce żyje cała masa związków między kobietą a mężczyzną, które nie są w żaden sposób sformalizowane i problemy pojawiają się, jak się pojawiają sytuacje trudne, łącznie ze śmiercią.

A związki partnerskie tej samej płci?

Też jestem zwolennikiem tego rozwiązania, bo musi to być uregulowane. Dzisiaj, tak a propos, jest to możliwe poprzez 13 ustaw. Chodzi o to, żeby dać tym ludziom możliwość wspólnego funkcjonowania, ale ja też podkreślam, związki partnerskie dotyczą par.

Religia w szkole.

Jestem przeciwnikiem tego, aby religia w szkole była finansowana z budżetu państwa - to jest fundamentalne. Religia w szkole powinna być finansowana przez Kościół. Ja chodziłem do salki katechetycznej, pan zapewne też, sądząc plus minus po wieku.

Ja też. I nie żałuję.

I nie było źle. Oczywiście, mam świadomość, że niektórzy mają teraz dużo dalej do salki katechetycznej, niż my mieliśmy, bo ja miałem bardzo blisko. Do szkoły też miałem bardzo blisko. Mieszkałem we Wrocławiu w dzielnicy Krzyki, w centrum miasta, to nie był problem. Natomiast co do zasady uważam, że lepiej byłoby, gdyby to było w salach katechetycznych. Jeżeli rodzicom to bardziej odpowiada w szkołach, to niech to będzie w szkole, ale to musi być na pierwszej lub ostatniej lekcji, żeby dzieci, które nie chodzą na religię, nie były stygmatyzowane.

Co ze starą partią? Bo Katarzyna Lubnauer pytana ostatnio o długi zrzuca moralną winę na pana. Mówi, że dziś radzi sobie doskonale, a to co dziś jest złego, to pana spuścizna.

Ja nie będę krytykował innych osób, chciałem tylko powiedzieć, że w każdej firmie, ale partii też, wszelkie zobowiązania finansowe podejmuje się kolegialnie, czyli zarząd partii wspólnie podejmował te wszystkie zobowiązania.

Ale to pan był twarzą, to pan był liderem.

Ale twarz... Jeżeli mówimy o pieniądzach, tu nie chodzi o kwestię tego, kto jest twarzą, tylko jaka...

Pamięta pan nazwę: "Nowoczesna Ryszard Petru"? 

Jeszcze raz. Mogę powiedzieć tak: Zebrałem pieniądze na utworzenie partii, wprowadzenie jej do Sejmu - to było kilkanaście milionów złotych, które udało się od różnych osób poprzez wpłaty zebrać - i mogę powiedzieć tylko tyle, że partia funkcjonowała. Jak ja byłem przewodniczącym, nie było żadnych problemów z płatnościami.

To co pan by radził dzisiaj Katarzynie Lubnauer - dziś jest "Dzień bez długów"?

Musiałaby do mnie zadzwonić, to bym jej pewnie coś powiedział.

A dzwoni?

Nie.

A czemu?

(śmiech) Proszę pana, nigdy nie wiemy, dlaczego ktoś nie dzwoni.

Ma pan dobry kontakt z dawnymi przyjaciółmi z partii?

Mam bardzo wiele dobrych, bo to były przecież osoby, które sam pozyskałem. One przyszły wtedy, na samym początku można powiedzieć, do idei i do mnie. I kontakt mam i mam nadzieję, że z wieloma z tych osób będę mógł w najbliższym czasie współpracować.

Po co opozycja domaga się komisji śledczej ws. KNF-u? To jest upolitycznienie całej sprawy.

To tak wygląda. Rzeczywiście, to jest upolitycznienie, bo mamy wszyscy chyba dosyć komisji śledczych, szczególnie że sprawy są bardzo skomplikowane. Ale powiem panu, że to nie jest tak, że wszystko zaczęło się - upraszczając - w momencie nagrania. Historia tej sprawy jest dłuższa. Połowa zeszłego roku, nagle zmieniają się, bardzo zaostrzają się, warunki dla banków, ale szczególnie te warunki uderzają w jeden bank - w Getin Noble Bank, którego właścicielem jest pan Czarnecki. I te zmiany są poprzez rozporządzenie ministra gospodarki.

W skrócie. Komisja śledcza - po co jest potrzebna, skoro działa prokuratura?

W skrócie - bo tam są zamieszani też politycy - obawiam się. I sprawa zaczęła się rok temu, a nie wczoraj. 

Opracowanie: