Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Policjanci otrzymali anonimowy sygnał, że dwaj lekarze, pełniący dyżur na oddziale chirurgicznym szpitala, są pod wpływem alkoholu. Operujący lekarz miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu, jego asystent – prawie 2 promile.
Staruszka zmarła dzień po operacji. Prokuratura postawiła lekarzom zarzut narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Medycy nie przyznają się do winy – twierdzą, że alkohol wypili tuż po operacji.