NIK zwraca uwagę na sytuacje skrajne, jak choćby wydawanie przez premiera rozporządzeń ustnych szefom służb. Takie działania zacierają odpowiedzialność.
Zbigniew Wassermann, koordynator ds. służb specjalnych, mówi, że raport potwierdza to, o czym mówiono od kilku lat – zerwanie się specsłużb z łańcucha demokratycznej kontroli. - Służby odgrywają wówczas rolę kreatora życia politycznego, a to sytuacja niezwykle niebezpieczna - twierdzi.
Raport NIK obciąża także ministra obrony narodowej. Kontrolerzy izby twierdzą, że nie mieli dostępu do dokumentów operacyjnych zarówno ABW, jak również Agencji Wywiadu i Wojskowych Służb Informacyjnych. Jednak były szef resortu obrony Jerzy Szmajdziński uznał raport za wyjątkowo nierzetelny.