Prokuratura nie chce mówić, co zawierają te komputerowe dane. Wiadomo jedynie, że cześć danych biegli już odczytali, a nad pozostałymi pracują. Na razie nie wiadomo także, czy te zabezpieczone dane komputerowe wiążą się z pozostałymi wątkami śledztwa dotyczącego afery węglowej.
Śledztwo w sprawie afery węglowej zatacza coraz szersze kręgi. Oprócz spraw już znanych w śledztwie jest jeszcze ponad 30 innych wątków. Są to wątki węglowe, ściśle związane z działalnością dużych podmiotów gospodarczych na terenie Śląska - mówi nieco zachowawczo prokurator Tomasz Tadla.
Pewnie natomiast stwierdza, że z ustaleń prokuratorów wynika, że nie ma dowodów na to, jakoby pieniądze od zamieszanych w aferę węglową miał brać minister Zbigniew Wassermann.