Taki skok odnotowano latem zeszłego roku, po przejściu huraganu Katrina w Stanach Zjednoczonych. Rankiem rekord notowano też na giełdzie w Londynie - tam baryłka kosztowała prawie 72 dolary.
Powód od tygodni ten sam - niepokoje związane z irańskim programem jądrowym. Na podwyżki zareagował już OPEC. Ceny są za wysokie i nic nie usprawiedliwia takiego wzrostu stwierdzili przedstawiciele kartelu, zrzeszającego największych eksporterów ropy naftowej.