Według biura prasowego Naftohazu, w odróżnieniu od akcji przeprowadzonej wczoraj żołnierze oddziału specjalnego SBU nie są dziś zamaskowani, ani nie mają przy sobie widocznej broni. Naftohaz poinformował, że śledczy chcą dotrzeć do dokumentów Ukrtranshazu, nie zważając na wydaną dziś decyzję kijowskiego sądu, który nakazał SBU wstrzymać śledztwo, w którym figuruje Naftohaz.
Kolejny nalot ukraińskich służb specjalnych
Służby Bezpieczeństwa Ukrainy weszły rano do siedziby Ukrtranshazu – spółki-córki firmy paliwowej Naftohaz. To już drugi tego typu incydent. Wczoraj uzbrojony oddział specjalny SBU przeprowadził nalot na budynek Naftohazu. Funkcjonariusze chcieli zdobyć oryginały umów gazowych, zawartych na początku roku z rosyjskim Gazpromem.