Premier Donald Tusk powołał na szefa CBA Pawła Wojtunika w miejsce odwołanego 13 października Mariusza Kamińskiego.
Paweł Wojtunik przeszedł oszałamiającą karierę w Centralnym Biurze Śledczym. Przez kilka lat pracował w najtajniejszej komórce CBŚ, zajmującej się akcjami specjalnymi. Był funkcjonariuszem o wielu twarzach. Miał kilka paszportów z różnymi danymi. Działał pod przykryciem. To on między innymi kierował grupą, która rozpracowywała aferę starachowicką. Za wzorową służbę z naczelnika stał się wiceszefem CBŚ. Później został wysłany na bardzo prestiżowy staż do Scotland Yardu. Po powrocie za sprawą wiceministra spraw wewnętrznych Adama Rapackiego został szefem elitarnej policji.
Wojtunik jest jedną z nielicznych osób, która rzeczywiście zna od podszewki działania operacyjne i wie o tej służbie wszystko. Przy tym jest osobą apolityczną, jak mówią o nim podwładni. Z równym zaangażowaniem tropi przestępców, niezależnie od środowiska, z którego się wywodzą.