Na razie nie wiadomo, gdzie i w jakim stanie znajduje się uprowadzony izraelski żołnierz. Przypuszczalnie porywacze chcą go przemycić na egipską pustynię Synaj, aby następnie wymusić na Izraelu wypuszczenie więzionych islamistów. Nic więc dziwnego, że i Egipt zaangażował się w rozwiązanie konfliktu.
Izrael – choć gotowy do ataku – nie chce podejmować akcji zbrojnej, dopóki żołnierz nie powróci do kraju. Jedno jest pewne rząd - Olmerta nie może sobie pozwolić na jakąkolwiek powściągliwość. Jeśli porywacze nie uwolnią żołnierza, przesądzone będą rządy Hamasu.