To już drugie referendum w sprawie Traktatu, przeprowadzone w Irlandii. W czerwcu 2008 roku Irlandczycy odrzucili dokument większością 53,4 procent głosów. Jak to możliwe, że w ciągu kilkunastu miesięcy społeczne nastroje w Irlandii zmieniły się tak diametralnie? Posłuchaj relacji korespondenta RMF FM Bogdana Frymorgena:
Po przyjęciu Traktatu przez Irlandię na drodze do jego ratyfikacji w całej Unii stoją już tylko Polska i Czechy. Szef kancelarii polskiego prezydenta oświadczył, że jeśli Irlandczycy opowiedzą się za dokumentem, to Lech Kaczyński podpisze go bez zbędnej zwłoki. Władysław Stasiak podkreślił jednak, że głowa państwa oczekuje od rządu sensownej i kompromisowej ustawy kompetencyjnej. Ma ona określić zasady współdziałania najważniejszych organów państwa w zakresie polityki europejskiej.
Jeśli wszystkie warunki zostaną spełnione, Traktat Lizboński wejdzie w życie, a Unia Europejska zakończy trwającą od siedmiu lat reformę instytucjonalną - m.in. powoła swojego prezydenta i rozwinie własną służbę dyplomatyczną.