Teraz będę mógł w spokoju szukać pracy i nie muszę brać każdego przypadkowego zajęcia - tłumaczy szczęściarz.
Mężczyzna dopiero wczoraj, jeszcze raz, sprawdził liczby. Kiedy zadzwonił do centrali totolotka, dowiedział się, że ma zachować spokój i nie opowiadać o swojej wygranej.
Na razie o drugim szczęściarzu wiadomo tylko tyle, że pochodzi z Bawarii i do tej pory się nie ujawnił.