Były szef KPRM stwierdził, że w PiS jest grupa osób, którzy sami odchodzili z partii, a teraz z ugrupowania chcą się pozbyć Mateusza Morawieckiego. To ci ludzie odchodzili już z PiS, opowiadali straszne rzeczy o PiS i śp. prezydenckie Kaczyńskim. Ci ludzie chcą nas pouczać co znaczy być prawdziwym pisowcem – stwierdził.
Dopytywany, czy mówi o Jacku Sasinie, Jacku Kurskim, Patryku Jakim, odpowiadał: Jeżeli mówimy o tym, kto zdradzał PiS, odchodził, wracał, to część tych osób do tego grona się zalicza.
Mam nadzieję, że nas nikt z PiS nie wyrzuci (…). Ani od strony etycznej czy prawnej nie ma ku temu przesłanek, a politycznie jest to po prostu niemądre – zaznaczył.
Dworczyk się nie podpisał
Do północy członkowie PiS mieli podpisać oświadczenia dotyczące wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną”.
Nie złożyłem deklaracji lojalności (…). Chrzest święty bierze się raz w życiu. Nie dokonywałem żadnego aktu apostazji, więc dlaczego miałbym coś podpisywać? – powiedział gość RMF FM.
Przez 24 lata angażowałem się jako samorządowiec, poseł, poseł do PE, członek rządu. Mogę się rozliczyć z każdego miesiąca mojej aktywności w PiS i uważam, że to jest najlepszą deklaracją tego, że chce być w PiS, jestem członkiem PiS, że to moja formacja polityczna – stwierdził był szef KPRM.
Pytany o to, co jego zdaniem Jarosław Kaczyński ogłosi podczas oświadczenia planowanego na godzinę 12:00, mówił: Trudno mi sobie wyobrazić, że miałbym zostać wyrzucony z formacji, której oddałem dużą część swojego życia i całe życie polityczne.
Gość RMF FM przypomniał wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z kwietnia tego roku dotyczącej funkcjonowania stowarzyszenia „Rozwój Plus” w partii. To stowarzyszenie było po to, żebyśmy poszerzali ofertę programową dla naszego elektoratu. Po to, żebyśmy dbali o dziedzictwo Prawa i Sprawiedliwości, które wygrywało wówczas, kiedy było szeroką formacją polityczną – podkreślał.
Ile szabel ma Mateusz Morawiecki?
Zdaniem Dworczyka jest 42-43 parlamentarzystów PiS i jednocześnie członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, którzy nie podpisali deklaracji lojalności.
Oczywiście rozmawiamy o tym, co będzie, co może się zdarzyć – skłamałbym, gdybym mówił, że tak nie jest. Ale nie ma jakiegoś planu, że zrobimy to albo tamto – tak Dworczyk odpowiadał na pytanie, czy sojusznicy Mateusza Morawieckiego chcą założyć klub parlamentarny. Na pewno większość nas, czy wszyscy, chcemy kontynuować służbę publiczną – zaznaczył europoseł PiS.
Jak oferta była na stole?
W rozmowie pojawił się też wątek oferty, jaką kierownictwo partii przedstawiło członkom „Rozwoju Plus”, by zażegnać konflikt w ugrupowaniu. W mediach pojawiły się doniesienia, że Jarosław Kaczyński chciał wstrzymania działalności stowarzyszenia do wyborów.
Bądźmy uczciwi. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Ta oferta „zamrożenia” – bo takiego sformułowania użył kolega Rafał Bochenek, rzecznik naszej partii, była de facto likwidacją stowarzyszenia. Na to rzeczywiście nie chcemy się zgodzić (…). Jeżeli ktoś mówi, że nie można podejmować żadnych działań, to po co to stowarzyszenie? – pytał retorycznie gość RMF FM.
Aktualizacja: Jarosław Kaczyński ogłosił: Ponad 30 posłów PiS zrezygnowało z członkostwa w partii.
