Zmieniono miejsce poszukiwań zaginionej 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii z Częstochowy. Policjanci i strażacy rozpoczęli przeczesywanie terenu w rejonie podczęstochowskiego Romanowa. Podejrzany o podwójne zabójstwo mężczyzna przebywa w tymczasowym areszcie. Jak dotąd nie natrafiono na żaden ślad poszukiwanych.

10 lutego, czyli w dniu zaginięcia Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwi, w rejonie Romanowa widziany był samochód, który należał do poszukiwanej 45-latki. 

Z tego powodu, jak usłyszał dziennikarz RMF FM Marcin Buczek od rzeczniczki częstochowskiej policji Sabiny Chyra-Giereś, rano rozpoczęto w pobliżu tej miejscowości poszukiwania. Chodzi nie tylko o wspomniany Romanów, ale także okolice Poczesnej i Wrzosowej. To miejscowości przy trasie numer 91, oddalone o kilkanaście kilometrów od Częstochowy jadąc w stronę Katowic. Sprawdzane ma być tam każde miejsce, które może wydać się podejrzane.

Już w sobotę służby opublikowały apel w tej sprawie. 

"Apelujemy do wszystkich osób posiadających nagrania (z monitoringu stacjonarnego lub z kamerek samochodowych), które w tym dniu (10 lutego - przyp. red.) w godzinach między 20.00 a 24.00 zarejestrowały wskazany samochód poruszający się zarówno w kierunku Katowic, jak i wracający do Częstochowy, o kontakt z policją pod numerem 997 lub 112" - napisali mundurowi w komunikacie. O kontakt proszeni są także ci, którzy nie posiadają nagrań, ale widzieli wówczas należące do zaginionej auto.

Ponad tydzień poszukiwań

Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii trwają od ponad tygodnia. W czwartek 10 lutego kobiety, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi.

W minioną środę zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał 52-letni znajomy Aleksandry, który został aresztowany. Nie znaleziono jednak ciał kobiet, a podejrzany nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień.

Śledztwo dotyczące zabójstwa Aleksandry i Oliwii Wieczorek przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów prowadzonych czynności - nie wiadomo, jakie dowody przemawiają za winą R., czy i jakie zabezpieczono ślady zbrodni oraz jaki mógł być jej motyw.

W piątek i sobotę w rejonie ogródków działkowych na obrzeżach Częstochowy trwały poszukiwania zaginionych, z udziałem ok. 120 wolontariuszy, strażaków i członków grup poszukiwawczych. Przeczesano ok. stu hektarów terenu, nie natrafiono jednak na ślad zaginionych.

Apel policji

Policja nadal apeluje do osób, które nie tylko w dniu zaginięcia, ale również kilka czy nawet kilkanaście dni wcześniej, miały kontakt z zaginionymi lub z aresztowanym obecnie 52-latkiem i zwróciły uwagę na jakiś charakterystyczny szczegół lub np. spotkały te osoby w nietypowych okolicznościach. Tacy świadkowie powinni zgłosić się do najbliższej jednostki policji lub zadzwonić pod numery 997 albo 112.

Swój apel o przekazywanie informacji policja kieruje do wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje o zaginionych lub podejrzanym - m.in. do znajomych, sąsiadów, współpracowników Aleksandry, kolegów i koleżanek ze szkoły, do której uczęszczała zaginiona Oliwia, a także do znajomych 52-letniego Krzysztofa R. Policjanci weryfikują wszystkie otrzymane sygnały. Osobom przekazującym informacje policja zapewnia anonimowość.

Bardzo dziękujemy za zaangażowanie mediom, grupom poszukiwawczym i wolontariuszom, którzy wspierają poszukiwania. Dziękujemy również za przekazywane częstochowskiej policji informacje. Każdą weryfikujemy i sprawdzamy pod kątem przydatności w prowadzonym postępowaniu - zapewnia rzeczniczka częstochowskiej policji podkomisarz Sabina Chyra-Giereś.

Oprócz zgłoszeń telefonicznych i osobistych, informacje można też przekazywać na adres poczty elektronicznej: dyzurny@czestochowa.ka.policja.gov.pl.