Z mieszkańcami gminy Kłecko rozmawiał nasz dziennikarz Beniamin Kubiak-Piłat. Wichura, która w piątek wieczorem przeszła nad Polską, wyrządziła tam bardzo duże szkody.
Wszystkie drzewa, wszystko leży – mówią mieszkańcy Kłecka. Ile to mogło trwać, może dziesięć minut – usłyszał nasz dziennikarz.
Mieszkańcy opowiadają o powalonych drzewach i fruwających fragmentach garaży.
Trwa usuwanie szkód wyrządzonych przez potężną nawałnicę, która przeszła przez Wielkopolskę. Strażacy z tego województwa interweniowali ponad 300 razy. Najbardziej ucierpiała wspomniana gmina Kłecko.
Przy drogach dojazdowych do Kłecka zalegają połamane gałęzie, przesunięte z jezdni powalone drzewa, a także znaki drogowe – relacjonuje nasz reporter.
W samym miasteczku jest kilka miejsc, w których widać zniszczenia. Od nocy trwa usuwanie skutków wichury.
Prowadziliśmy głównie dwa typy działań: zabezpieczenie uszkodzonych budynków oraz usuwanie powalonych drzew. Najbardziej ucierpiała gmina Kłecko w powiecie gnieźnieńskim. W samym Kłecku wiatr zerwał między innymi dach z przybudówki domu mieszkalnego i dach ze stodoły. Powalone drzewo runęło na samochód i budynek mieszkalny, niszcząc dwa kominy – powiedział rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej asp. Martin Halasz.
Ostatniej doby strażacy w całym kraju interweniowali ok. 1200 razy w związku z przechodzącym frontem atmosferycznym.