Zniszczona przez pożar Puszcza Solska na Lubelszczyźnie stała się miejscem szkolenia strażaków.
Jak informuje reporter RMF FM Dominik Smaga, dzięki uprzejmości leśników mogą oni na pogorzelisku doskonalić technikę wycinania niestabilnych drzew.
To odpowiedź na coraz częściej występujące ekstremalne zjawiska pogodowe, które powodują łamanie się drzew i utrudniają życie mieszkańcom regionu.
Szkolenie w trudnych warunkach
Jak podkreśla kapitan Tomasz Stachyra z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, umiejętność bezpiecznego usuwania powalonych drzew jest dziś niezbędna.
Takich sytuacji, kiedy strażacy muszą usuwać połamane konary i drzewa, jest bardzo wiele. Intensywność naszych działań skupia się przede wszystkim na udrażnianiu szlaków komunikacyjnych, usuwaniu połamanych konarów i drzew na posesjach. Szkolimy instruktorów w zakresie wycinki właśnie takich trudnych drzew - mówi kapitan Stachyra.
Nie wystarczy piła – potrzebne są umiejętności
Podczas szkolenia strażacy uczą się nie tylko obsługi sprzętu, ale także zasad bezpieczeństwa.
Trzeba przejść odpowiednie szkolenie. Czyli takie działania pilarza muszą być poprzedzone właśnie zdobyciem odpowiedniej wiedzy i przeszkolenia – dodaje kapitan Stachyra.
Ćwiczenia prowadzone w spalonej Puszczy Solskiej mają przygotować strażaków do pracy w najtrudniejszych warunkach.
Dzięki temu, w sytuacji zagrożenia, będą mogli szybciej i skuteczniej usuwać niebezpieczne drzewa, chroniąc ludzi i infrastrukturę przed skutkami gwałtownych burz i wichur.
Pożar w Puszczy Solskiej, który wybuchł w maju w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie, był jedną z najtrudniejszych i najbardziej tragicznych akcji gaśniczych w historii polskiego pożarnictwa leśnego ostatnich lat. Ogień strawił łącznie ponad tysiąc hektarów lasów i torfowisk.
Puszcza Solska jest obszarem cennym przyrodniczo, są tu m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.