Ta decyzja otwiera drogę do wskazania terminu przedterminowych wyborów w stolicy Małopolski. Datę, która jednocześnie rozpocznie kampanię wyborczą, musi wskazać premier.
Zażalenie do sądu apelacyjnego
Działacz opozycji w PRL, wiceprezydent Krakowa w latach 1992-1993, a także poseł na Sejm X kadencji Edward E. Nowak zakwestionował ważność referendum przeprowadzonego w stolicy Małopolski 24 maja, w wyniku którego Aleksander Miszalski (KO) został odwołany z urzędu prezydenta miasta. Według Nowaka na frekwencję i wynik referendum wpłynęło łamanie ciszy wyborczej i dlatego złożył protest referendalny.
Sąd okręgowy 17 czerwca oddalił protest, uznając, że nie ma wystarczających dowodów na to, aby przypadki łamania ciszy zdecydowały o ważności referendum. Nowak złożył zażalenie od tej decyzji.
Sąd okręgowy przekierował zażalenie do sądu apelacyjnego, a ten zadecydował dzisiaj o ważności referendum.
Kto kandyduje o fotel prezydenta Krakowa?
Decyzja sądu apelacyjnego sprawia, że nie ma już żadnych przeszkód do wskazania terminu wyborów.
Dotychczas swoją kandydaturę na urząd prezydenta Krakowa zgłosiło 12 osób. Wciąż nie wiadomo jednak, czy o fotel prezydenta po raz czwarty powalczy Łukasz Gibała, który trzykrotnie ubiegał się o urząd.
Swoje kandydatury zgłosili już Monika Piątkowska (KO), Aleksandra Owca (Partia Razem), przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto i lider akcji referendalnej Jan Hoffman, kandydat niezależny Łukasz Wantuch, kandydat Konfederacji Korony Polskiej Michał Klimek, posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek oraz Bartosz Bocheńczak, kandydat Konfederacji.