Zawieszenie przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat, i przywrócenie do pracy tych przesuniętych już w stan spoczynku - na warunkach, jakie obowiązywały przed wejściem w życie nowej ustawy o SN, oraz wstrzymanie mianowań na miejsca tych sędziów. Taka jest treść postanowienia zabezpieczającego, wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku ze skargą Komisji Europejskiej na Polskę.

W samym Sądzie Najwyższym postanowienie TSUE wymusza przywrócenie na stanowiska 15 sędziów, którzy mają utrzymać status sprzed wejścia w życie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, a to z kolei oznacza, że sędziów urzędujących do 70 roku życia, a więc wbrew obecnej ustawie.

Co więcej, Trybunał wprost zakazał prezydentowi nie tylko powoływania ich następców, ale też wybrania nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, a nawet osoby, która tylko miałaby pełnić jego obowiązki.

Ponadto w postanowieniu znajduje informacja o konieczności comiesięcznego raportowania o wykonywaniu postanowienia, które poznaliśmy. W ten sposób dochodzi więc do dziwacznej sytuacji, kiedy europejski Trybunał polskiego prezydenta zmusza do respektowania polskiej konstytucji.

KOMUNIKAT TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI UNII EUROPEJSKIEJ [W JĘZYKU POLSKIM] >>>
 

Morawiecki: Zobaczymy, jakie będą propozycje ze strony instytucji unijnych

Premier Mateusz Morawiecki oficjalnie potwierdził, że Polska otrzymała postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o środkach zabezpieczających w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. 

Więcej niż 100 tys. euro dziennie, jeśli nie dostosujemy się do decyzji TSUE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zablokował jedną z głównych części reformy Sądu Najwyższego. Jeżeli Polska nie dostosuje się do postanowienia TSUE, grożą jej kary finansowe. czytaj więcej

W ostatnich godzinach przyszło zawiadomienie ze strony TSUE. Po dokładnym przeanalizowaniu ustosunkujemy się do tego - stwierdził Morawiecki.

Premier nie powiedział jednak, że Polska dostosuje się. Zobaczymy, jakie będą propozycje ze strony instytucji unijnych - komentował premier.

Postanowienie TSUE to jednak nie propozycje, a decyzje. Polska musi się do nich dostosować pod groźbą dziennych kar finansowych. Nie ma nawet przewidzianej procedury odwoławczej, choć będzie jeszcze wysłuchanie stron i ostateczna decyzja Trybunału.

Laskowski: Mieliśmy rację

Mieliśmy rację. Grupa najwybitniejszych prawników, najważniejszy sąd w Europie potwierdził to, co mówiliśmy od początku, że to, co dzieje się w Sądzie Najwyższym, jest niezgodne ze standardami europejskimi - stwierdził po zapoznaniu się z decyzją TSUE Michał Laskowski rzecznik prasowy Sądu Najwyższego, według którego wstrzymane zostały wszystkie zmiany w Sądzie Najwyższym dokonane w ostatnich miesiącach.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której rząd nie respektowałby takiego orzeczenia. Oznacza to, że nie będzie już sędziego komisarza w SN i że wszystkie działania zostały na dziś zatrzymane - dodał.

Sędzia Laskowski w swoim oświadczeniu na Facebooku dodaje, że liczy, ze po decyzji TSUE uda się odwrócić wszystkie zmiany w Sądzie Najwyższym. 

Spychalski: Wydaje się, że będzie potrzebna nowelizacja ustawy o SN

Jeżeli potwierdzą się informacje dotyczące nałożonych przez unijny trybunał środków tymczasowych, to wydaje się, że konieczna będzie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM  rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, Błażej Spychalski.

Dopytywany przez naszego dziennikarza dodał, nowelizacja ta miałaby zmierzać do na przykład przywrócenia poprzedniego stanu prawnego.

Rzecznik prezydenta podkreślił, że kancelaria czeka na oficjalne dokumenty w tej sprawie.

24 września Komisja Europejska poinformowała, że unijni komisarze podjęli decyzję o skierowaniu do TSUE skargi przeciwko Polsce w związku z zapisami znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym.

KE wnioskowała równocześnie o rozpatrzenie sprawy w trybie przyspieszonym i o wydanie przez Trybunał tymczasowej decyzji zabezpieczającej - tak, aby do czasu wydania przez TSUE ostatecznego orzeczenia niektóre przepisy ustawy o SN pozostały zawieszone.

Stowarzyszenia sędziowskie krytykują Ziobrę. „Rozpoczęcie Polexitu”

​"My, sędziowie Rzeczypospolitej pozostaniemy sędziami unijnymi do momentu oficjalnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej" - stwierdzają stowarzyszenia sędziowskie w Polsce. Ich władze opublikowały właśnie bardzo ostre oświadczenie, mówiące o wejściu Polski na ścieżkę Polexitu. czytaj więcej

Teraz Trybunał w Luksemburgu przychylił się do wniosku KE: wydał postanowienie zabezpieczające, w którym - jak nieoficjalnie ustalił Tomasz Skory - zdecydował o zawieszeniu przepisów dotyczących stanu spoczynku najstarszych sędziów Sądu Najwyższego i przywróceniu ich do pracy na warunkach, obowiązujących przed wejściem w życie zawieszonych przepisów, oraz o wstrzymaniu mianowań na miejsca tych sędziów.

W postanowieniu TSUE znalazł się również ustęp poświęcony zakazowi powoływania w miejsce prof. Małgorzaty Gersdorf nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, jak i mianowania osoby pełniącej jego obowiązki.

Postanowienie zabezpieczające Trybunału odpowiada dokładnie oczekiwaniom skarżącej Polskę Komisji Europejskiej.

Dla Warszawy oznacza natomiast konieczność zastosowania się do decyzji Trybunału albo narażenie się na użycie przez Trybunał środków wymuszających posłuszeństwo.

Warszawa została zobowiązana do składania comiesięcznych raportów z realizacji postanowienia o środkach tymczasowych.

(e, nm)