Ewakuacja National Mall. Trump: Będę tam bez względu na wszystko
„Ze względów bezpieczeństwa prosimy wszystkich gości o natychmiastową ewakuację” – ogłosili organizatorzy wydarzenia. Zdecydowana większość ludzi zaczęła kierować się w stronę muzeów i budynków rządowych na terenie National Mall.
Zgodnie z obowiązującymi w USA przepisami, obowiązkową ewakuację zarządza się, ilekroć dochodzi do wyładowań atmosferycznych w odległości mniejszej niż trzy mile (5 km). Dotyczy to wszystkich wydarzeń publicznych, m.in. sportowych czy kulturalnych.
Od połowy tygodnia na wschodzie USA, w tym w Waszyngtonie panują upały, którym towarzyszą burze. W sobotę i niedzielę prognozowane temperatury sięgają 40 st. Celsjusza.
„Burze przynoszą szczęście, niezależnie od okazji. Sprawiają też, że wydarzenia stają się nieco bardziej ekscytujące! Przeczekamy to. Nie obchodzi mnie, czy będzie druga w nocy, czy stanie się to za godzinę. Wygląda na to, że burza minie; one zawsze mijają. Będę tam bez względu na wszystko, a to „wszystko” zazwyczaj okazuje się czymś dobrym. Jest sobotni wieczór – BAWMY SIĘ, nawet jeśli zostaniemy do późna” - napisał Donald Trump w swoim serwisie Truth Social nad ranem polskiego czasu.
„I’M HERE!!! DJT” - to kolejny wpis.
Amerykański korespondent RMF FM Paweł Żuchowski, który jest obecny na uroczystościach informuje, że po ewakuacji z terenu w okolicy Monumentu Waszyngtona, impreza przeniosła się na ulice stolicy USA. Jak podkreśla nasz dziennikarz, ludzie zaczęli śpiewać hymn, krzyczeć „USA, USA, USA”. Ze sceny jednak cały czas padały komunikaty, że prognozy są bardzo poważne i to obowiązkowa ewakuacja.
„Amerykański sen powrócił”
Trump wszedł na scenę w dobrym nastroju. Na początku podziękował tłumowi, który powrócił pod scenę pomimo złej pogody i wcześniejszej ewakuacji. Stwierdził, że „kraj jest w lepszym stanie niż kiedykolwiek wcześniej”. Przemówienie wygłosił jak zwykle za kuloodporną szybą.
Dobry wieczór Ameryko! Jeśli ktoś myślał, że było to łatwe - to takie nie było. Chcę podziękować wszystkim, bo zrobiliście to, co należało. Zobaczyliście błyskawice, a ja powiedziałem - nie ma mowy. Nawet jeśli miałbym przemawiać do jednej osoby o czwartej nad ranem, i tak tu będę. Nie ma mowy, żeby cokolwiek nas powstrzymało - podkreślił na początku Donald Trump.
W przemówieniu wygłoszonym z okazji 250. rocznicy Trump poruszył szereg tematów: wychwalał amerykańską przedsiębiorczość, potępił „komunistów” i podkreślał swoje dotychczasowe osiągnięcia na urzędzie.
„Amerykański sen powrócił” – mówił do wiwatującego tłumu.
Trump obiecał, że będzie chronił prawo Amerykanów do posiadania broni
Stwierdził, że do wojska i policji napływają rzesze nowych rekrutów, przez co zdobycie pracy w tych służbach stało się obecnie „trudne”. Odniósł się również do swoich planów legislacyjnych: reform prawa wyborczego - w ramach ustawy Save America Act - rozporządzenia wykonawczego mającego na celu zniesienie zasady przyznawania obywatelstwa z racji urodzenia na terytorium kraju, a także działań na rzecz ochrony Drugiej Poprawki, czyli prawa do posiadania broni. Donald Trump obiecał, że będzie nadal chronił prawo Amerykanów do posiadania broni. Tłum głośno bił brawo.
Największy pokaz fajerwerków w historii USA na 250. urodziny Ameryki
Gdy prezydent Donald Trump zakończył przemówienie, zgromadzeni mogli oglądać efektowny pokaz fajerwerków.
„Najlepszy pokaz fajerwerków WSZECH CZASÓW” - napisał Biały Dom.