Mężczyzna, który mieszkał w Islandii od roku, zaginął w czwartek. Służby ratunkowe wszczęły poszukiwania po informacjach od dwóch turystek, które wspinały się na Ejsę. W czasie wyprawy spotkały mężczyznę, który szedł na szczyt nago.
Polaka udało się zidentyfikować, ponieważ w samochodzie zaparkowanym pod górą zostawił dokumenty i telefon. Mężczyzna przebywał na wyspie bez rodziny, dlatego o tragedii natychmiast powiadomiono jego rodzinę w Polsce.