Piąty strażak, z oparzeniami ok. 95 proc. powierzchni ciała, znajduje się w stanie krytycznym w szpitalu. Przyczyną wybuchu pożaru było podpalenie. Za schwytanie piromana władze oferują 500 tys. dol. nagrody.
Akcję ratowniczą utrudniają wysokie temperatury a także silny, gorący wiatr. Spłonęło kilkanaście domów - z 400 ewakuowano ludzi. Według strażaków może upłynąć jeszcze kilka dni, zanim pożar uda się opanować.