Sytuacja wymyka się spod kontroli. Poprosiliśmy rosyjskie siły pokojowe o pomoc w zaprowadzeniu porządku. Napisaliśmy w tej sprawie list do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa - stwierdziła Roza Otunbajewa, szefowa tymczasowego rządu Krigistanu.
Tymczasowe władze Kirgistanu zwróciły się do Rosji o pomoc sił pokojowych w zaprowadzeniu porządku na południu kraju, gdzie od czwartku trwają zamieszki na tle etnicznym. W kirgiskich mediach pojawiły się nieoficjalne informacje, że Rosja wyśle do Kirgistanu pułk wojsk powietrzno-desantowych z Ulianowska. Natomiast rosyjskie agencje informacyjne donoszą, powołując się na anonimowe źródła na Kremlu, że rosyjscy żołnierze stacjonujący w bazie Kant w Kirgistanie nie opuszczą jednostki. Zadaniem wojskowych będzie jedynie ochrona rodzin, pracowników, jak i samej bazy.
W starciach etnicznych w mieście Osz zginęło ponad 60 osób, a ponad 900 zostało rannych. Informacje z Kirgistanu są coraz bardziej niepokojące. Media donoszą o Uzbekach, którzy przez specjalnie otwartą granicę uciekają do Uzbekistanu. Linie lotnicze odwołały rejsy do miasta Osz. Pojawiły się także doniesienia, że siły rządowe rozpoczęły operację zaprowadzania porządku - według świadków w okolicach Osz słychać nawet artylerię.