Według Popowkina, którego cytuje kaliningradzka gazeta internetowa "Jantarnyj Kraj", nowa stacja ma być gotowa w ciągu pięciu lat. Oprócz radaru powstanie także punkt pomiarowy do sterowania satelitami Wojsk Kosmicznych FR.
Rosja ma już takie stacje w Lechtusi koło Petersburga i w Armawirze w Kraju Krasnodarskim. Ta pierwsza może monitorować przestrzeń od bieguna północnego do południowych rejonów Afryki. Z kolei radar w Armawirze, na południu Rosji, pokrywa obszar od Afryki Północnej po Chiny.
Stacje mają uniezależnić Rosję od jej sąsiadów z byłego ZSRR. Obecnie Rosja dzierżawi jeszcze poradzieckie radary na terytorium Azerbejdżanu, Białorusi i Kazachstanu. Natomiast zrezygnowała już z korzystania ze stacji radiolokacyjnych na Ukrainie i Łotwie.