Przed stacjami w Londynie pojawili się pikietujący. By umożliwić mieszkańcom brytyjskiej stolicy dotarcie do pracy, na ulice miasta wyjechało ponad 100 dodatkowych autobusów. Wzmożono tez ruch pasażerski na Tamizie.
Zarząd metra ma nadzieję, że uda mu sie utrzymać ograniczony ruch pociągów na kilku newralgicznych liniach. Burmistrz Londynu , Boris Johnson, oskarżył związkowców o brak odpowiedzialności i próbę sparaliżowania miasta.
Strajk zakończy się wieczorem o 19:30 naszego czasu.