Bajda jest w rękach ludu- powiedział agencji Reutera Giumma el-Omami z ugrupowania Libyan Human Rights Solidarity, mającego siedzibę w Genewie.
W Bajdzie, podobnie jak w kilku innych libijskich miastach, dochodziło w ostatnich dniach do antyrządowych demonstracji i starć z siłami bezpieczeństwa. Uczestnicy protestów nawołują do obalenia reżimu Muammara Kadafiego.
Wielu osadzonych zbiegło z więzienia w Bengazi - drugiego pod względem wielkości miasta w Libii - poinformował naczelny lokalnego dziennika. Doszło do buntu w miejscowym więzieniu, z którego uciekła duża liczba więźniów- powiedział Ramadhan Briki - redaktor naczelny gazety "Kuryna", zbliżonej do syna libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego. Powiedział, że zbiegli więźniowie podpalili biuro prokuratora generalnego, bank i posterunek policji w mieście.
Organizacja obrońców praw człowieka Human Rights Watch podała, że według jej źródeł w Libii siły bezpieczeństwa zabiły tam w środę i czwartek co najmniej dwadzieścia cztery osoby ludzi. Doszło do tego, kiedy przeciwnicy rządzącego krajem od ponad 40 lat Muammara Kadafiego ogłosili czwartek "Dniem Gniewu", próbując naśladować protesty, które doprowadziły do ustąpienie przywódców Tunezji i Egiptu.