RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Jeśli zginiemy, zginiemy razem”. Ratowała męża, który niemal wypadł przez okno samolotu

Autor: Publikacja: Środa, 15 lipca (08:52)

Dramatyczna relacja żony mężczyzny, który o mało nie zginął w piątek podczas lotu samolotem Ryanaira. W maszynie lecącej z greckich Salonik do niemieckiego Memmingen doszło do dekompresji. Wcześniej w kabinie pękła szyba. Jeden z pasażerów znalazł się częściowo na zewnątrz samolotu. Tragedii udało się uniknąć, bo wewnątrz kurczowo trzymała go żona.

„Jeśli zginiemy, zginiemy razem”. Ratowała męża, który niemal wypadł przez okno samolotu
Zdj. ilustracyjne,fot. Mounir Taha /Shutterstock
  • W piątek podczas lotu Ryanaira z Salonik do Memmingen doszło do pęknięcia szyby i dekompresji, w wyniku czego pasażer częściowo wypadł na zewnątrz samolotu.
  • Mężczyzna doznał poważnych obrażeń, jest w szpitalu, a jego stan jest poważny.
  • Dramatyczne relacje pasażerów przeczytasz w tym artykule.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Piątkowy poranny lot Ryanaira z greckich Salonik do niemieckiego Memmingen na długo pozostanie w pamięci pasażerów. W trakcie rejsu doszło do poważnego incydentu – jedno z okien w kabinie pasażerskiej pękło. Doszło do dekompresji. Jak relacjonuje Svetlana Grković Maksimović, jej mąż Ljubiša Karović znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie – jego głowa i ramię wystawały na zewnątrz samolotu.

„Natychmiast zareagowałam i złapałam go za nogi. Pomyślałam:„Jeśli zginiemy, zginiemy razem” – opowiadała mediom żona rannego pasażera. 

W akcji ratunkowej pomogło dwóch innych podróżnych. Wspólnie wciągnęli mężczyznę z powrotem do środka.

Życie mężczyzny uratowały prawdopodobnie zapięte pasy

Jak podaje Svetlana, jej mąż doznał poważnych obrażeń twarzy, a na ręce ma głęboką ranę oraz oparzenia. 61-latek był w szoku i kilkakrotnie tracił przytomność. Nie jest w stanie się komunikować, nie pamięta całego zdarzenia – mówiła jego żona w rozmowie z BBC Serbia.

Według relacji innych pasażerów, Karović miał zapięte pasy bezpieczeństwa. To prawdopodobnie uratowało mu życie. Gdy doszło do dekompresji, na pokładzie zapanował chaos – słychać było krzyki, a wielu podróżnych miało trudności z oddychaniem.

Ranny mężczyzna został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.

„Te obrazy nie chcą mnie opuścić”

Bałam się o nasze życie. Bałam się, że samolot się rozbije – mówiła jego żona. Te obrazy po prostu nie chcą mnie opuścić. Wczoraj wsiadłam do windy i nagle poczułam okropne uczucie duszności – dodała.

Maksimović powiedziała również greckiemu nadawcy publicznemu ERT, że wyglądało na to, że część silnika samolotu oderwała się i rozbiła okno. Inni pasażerowie również twierdzą, że słyszeli odgłosy przypominające eksplozję. Na razie nie ma jednak oficjalnej wersji tych wydarzeń.

„Myśleliśmy, że samolot spada”

Od razu zorientowaliśmy się, że nastąpiła dekompresja. Rozległy się krzyki… przez chwilę myślałam, że ktoś przypadkowo otworzył drzwi ewakuacyjne – powiedziała Christina, współpasażerka, w rozmowie z Radiem Saloniki.

„Myśleliśmy, że samolot spada. Dekompresja była ekstremalna. Czuliśmy, że nie możemy oddychać. Ranny mężczyzna krwawił, a następnie kilkakrotnie tracił przytomność, najprawdopodobniej z powodu braku tlenu i szoku” – opowiadała radiu inna pasażerka, Sofia.

Jak wynika z danych śledzenia, samolot linii Ryanair znajdował się w powietrzu przez około 10 minut, po czym gwałtownie spadł o 2700 m.

Oświadczenie Ryanaira

W oświadczeniu Ryanair poinformował, że piątkowy poranny lot z Salonik do Memmingen zawrócił „krótko po starcie, gdy w trakcie lotu wypadło okno w przedziale pasażerskim”.

„Samolot wylądował normalnie, a pasażerowie wrócili do terminalu. Jeden z pasażerów poprosił o pomoc medyczną na ziemi w Salonikach i ją otrzymał” – poinformowały irlandzkie tanie linie lotnicze.

Samolot, najprawdopodobniej 18-letni, należał do spółki zależnej Ryanair, Malta Air. Operator lotniska w Salonikach, Fraport Greece, poinformował, że „incydent jest obecnie badany przez Grecki Urząd ds. Dochodzeń w Sprawie Bezpieczeństwa Lotnictwa i Kolei”.

Trwa dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia. Ponieważ samolot to wyprodukowany w USA Boeing 737-800, a incydent miał miejsce w przestrzeni powietrznej Macedonii Północnej, w dochodzeniu pomagają śledczy z wielu międzynarodowych organów lotnictwa, w tym Boeing, Federalna Administracja Lotnictwa USA i Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: